czwartek, 20 października 2011

Podróże świadomości - Rajski ogród część 1.



Zadanie polegalo na intuicyjnym kontakcie z okreslonymi przez Michaela kolorami, mentalnym widzeniu, intuicyjnym kontakcie, odczuwaniu wplywu barwy na samopoczucie. Zakonczenie kontaktu z kolorem polegalo na zamienieniu go w rajskiego ptaka i odeslanie w dal.

Moje wrazenia:
Jak w poprzednich seansach, szlam lesna, znana mi droga w kierunku morza. Obok plynacy ruczaj, spiew ptakow, piekno krajobrazu. Po drodze sciagnelam biala chmure i zaladowalam na nia wszystkie moje codzienne sprawy: prace, dom, Allegro, Polske, Alka, Kasie, dzieci. Dotarlam do brzegu morza calkowicie wolna. Szum morza zapowiedzial juz spotkanie z moimi opiekunami. Sa to za kazdym razem inne postacie. Tym razem czekaly na mnie dwa przepiekne, dorodne kruki. Przywitalam sie z nimi jak z dobrymi znajomymi. Nie plynelismy na wyspe, lecz tym razem odbylismy piekne loty, w obie strony. Powrot byl rowniez przepiekny. Oblecielismy wyspe, pokazali mi jej piekno, wszystko widzialam z lotu ptaka. Przypomnialy mi sie moje sny z dziecinstwa i w mlodosci, kiedy latalam jako orzel. To bylo wspaniale doznanie, potwierdzenie rzeczywistosci, prawdy.
Kolory:
Jasno czerwony – bylam rafa koralowa na dnie morza, podplywaly do mnie rybki i delikatnie mnie skubaly – przepiekne uczucie, czulam sie dojrzale, spokojnie, zjednoczona z natura
Ciemno zielony – byly to duze, soczyste liscie, las, mialam usta pelne wody, ciagle produkowala sie slina, czulam sie nasycona, spokojna i wyciszona
Jasno niebieski – najpierw zobaczylam blekitne niebo, ale w ulamku sekundy zaczelo sie wszystko wokol mnie zaciesniac, stalam sie kropla wody, bylo mi jasno, czulam sie jak w kokonie. Obserwowalam inne spadajace krople, ale sama nie spadlam, talko wisialam chyba na lisciu albo galezi. Czulam czystosc, niewinnosc.
Fioletowy – kapalam sie na ogromnej fioletowej lace pelnej kwiatow, boskie uczucie ciepla, ulgi, lekkosci
Popielaty – zobaczylam skaly. Nagle wszystko skamienialo wokol mnie, poczulam sie bardzo zle, smutno, chcialo mi sie plakac, bylam zrezygnowana
Bialy – z czysta biela, ktora mnie na krotko otoczyla, nie udalo mi sie zjednoczyc.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz