niedziela, 23 września 2012

JAM JEST WOLNOŚCIĄ, KTÓRĄ PRZYWRACAM TOBIE I SOBIE!

Medytacja uwalniająca od uzależnień osobistych w rodzinie

Nasze więzy rodzinne sięgają daleko poza granice tego życia. Schodzimy do ziemskiej egzystencji         z czwartego wymiaru, czyli Nirwany, by znaleźć się w grupach rodzinnych, społecznych, by zaistnieć wzajemnie w swoim życiu dla przeżywania doświadczeń i zdobywania płynącej z nich nauki. Znamy się od eonów, zamieniamy się rolami, odgrywając po raz n-ty różnorodne spektakle życia. Czasem są to tragedie, czasem komedie, a bywa i tak, że zdarzy się czasem jakiś wodewil dla chwil odetchnienia. Nasze związki rodzinne stanowią jedno z największych wyzwań naszych inkarnacji. To, że są one szkołą życia, jest oczywiste. To właśnie rodzina (lub jej brak) wyznacza kurs naszego życia a wśród członków naszej ziemskiej rodziny otrzymujemy pierwszą sposobność, by wyrównywać wzajemnie nasze długi karmiczne, obdarzać się miłością, wiedzą, siłą, a także - rozwiązywać umowy i związki, które już dłużej nie służą naszemu rozwojowi. Wszyscy znamy z własnego doświadczenia „toksyczne związki”. Można by długo wyliczać, na czym polega ich szkodliwość dla naszych dusz, ale nie o to chodzi.
W czasach Transformacji proces oczyszczenia przebiega na wszystkich poziomach: fizycznym, psychicznym i duchowym. Oczyszczamy nasze ciała z toksyn i złogów oraz chorób, psychikę z traumatycznych wspomnień, urazów i nałogów, co wywiera dobroczynny wpływ na wszystkie nasze ciała subtelne. Bardzo często jest jednak tak, że nadal pozostają pewne problemy nierozwiązane: związki, w których tkwimy, chociaż istnieją one tylko formalnie, a które są udręką dla obu stron - cierpieniem tym większym, że są one kopią wzorca, który podąża za nami już od dzieciństwa. Żona, która wyszła „za swojego ojca”, czyli ciągnie za sobą w swoim własnym związku los swojej udręczonej przez niego matki. Mąż, który ożenił się, jak mniemał, z posłuszną wielbicielką swojej matki i na wszelkie sposoby demonstruje jej swoje niezadowolenie z tego, że tak nie jest. Małżonkowie połączeni już tylko mieszkaniem i wspólnie pobranym kredytem. I częsty wariant: trzydziestoletni syn na garnuszku mamy i taty, niezdolny do podjęcia życia dojrzałego mężczyzny.
Te oraz podobne przykłady to pułapki energetyczne i jeśli się z nich nie wyzwolimy, nie zaznamy radości, która płynie z samodzielnego życia, swobodnie podejmowanych decyzji, odpowiedzialności za siebie i prawa wyboru – słowem: wolności!

Oto medytacja, która pomoże nam uzdrowić lub rozwiązać związki, które nam już nie służą:
JAM JEST WOLNOŚCIĄ, KTÓRĄ PRZYWRACAM TOBIE I SOBIE !
Zrelaksuj ciało i umysł na ulubiony przez Ciebie sposób. Możesz poprosić swojego Anioła Opiekuńczego lub Wyższą Jaźń albo Opiekuna Duchowego, aby Ci asystowali.
Jesteś na brzegu morza. Woda jest spokojna, a dzień słoneczny, ciepły i pogodny. Stoisz na żółtym piasku plaży i patrzysz na fale spokojnie obmywające brzeg. Odwracasz się bokiem do morza i idziesz przed siebie w dal. Prosisz w myśli, by towarzyszyła Ci osoba, w związku z którą doznajesz cierpienia, a przypuszczasz, że z nią jest podobnie. Po kilku chwilach możesz poczuć przy sobie obecność tej osoby. Może to być żona/mąż, ojciec/matka, syn/córka, ktoś z dalszej rodziny, ktoś z nieformalnego, przedłużającego się związku.
Kiedy wiesz już, z kim rozmawiasz, zwróć się do tej osoby:
Witaj, cieszę się, że Cię widzę. Dzisiejszy dzień może być dla nas dniem uwolnienia i radości. Oboje możemy dzisiaj odzyskać swoją wolność i rozwiązać węzły, które nas połączyły. Przywołałem/am Cię po to, by podziękować Ci za Twój udział w moim życiu. Jestem Ci bardzo wdzięczny/a za wszystkie lekcje, jakie od Ciebie otrzymałem/am, chociaż były one dla mnie (bardzo) trudne.
Dzisiaj, kiedy wiem, że Ty jesteś innym Mną, przebaczam Ci wszystko, co mnie raniło w Twoim postępowaniu wobec mnie.
Przebaczam sobie swój żal, złość i chęć odwetu.
Dziękuje Ci i kocham Cię.
A teraz mówię do Ciebie:
Jeśli jest to zgodne z Wyższymi Prawami Wszechświata, odejdź teraz ku swemu Dobru.
JAM JEST WOLNOŚCIĄ, KTÓRĄ PRZYWRACAM TOBIE I SOBIE!
 
Zobacz, jak ta osoba uśmiecha się na pożegnanie, odwraca się i odchodzi w dal. 

Jeśli chcesz, możesz przywoływać następne osoby.

(Jeśli medytacja jest dobrze przeprowadzona i wasza umowa karmiczna ma prawo wygasnąć –        w Twoim życiu powinny zajść w pokojowy sposób zmiany, których pragniesz.)
Pamiętajmy o tym, że w okresie przygotowań do przejścia międzywymiarowego nasze intencje       i życzenia mają większą moc spełnienia się. Z tego powodu rytuał ten należy wykonywać po GŁĘBOKIM NAMYŚLE ZE SKUPIENIEM NA CZAKRZE SERCA, czy rzeczywiście uzasadnione jest nasze pragnienie rozwiązania związku/związków. Wykonujmy go w duchu Miłości i zrozumienia.
Jeśli zaś mamy trudności (obiekcje) co do słuszności naszej decyzji zakończenia związku, zawsze możemy zwrócić się o pomoc do Niebiańskich Pomocników, deklarując swoją gotowość na przyjęcie najlepszego z możliwych rozwiązań, jakie ma dla nas Wszechświat.
Wówczas pomocna jest afirmacja: Jam jest zmianą, której pragnę.
Zródło: Ania Bogusz-Dobrowolska  //httpjagathon8.blogspot.com.br/

piątek, 14 września 2012

Piękno Gaji

Gdziekolwiek jesteś..... Spójrz na mnie.
Otwórz oczy i spójrz na mnie tak,
jakbyś mnie ujrzał(a) po raz pierwszy.
A potem zamknij je i zacznij głęboko oddychać.
Wejdź do swojego serca. Wycisz się.


Teraz otwórz oczy. Czyż mnie widzisz? 
Jaka jestem?

Jesteś WONDERFUL, moja Naturo.
Moja Ziemio ukochana.