Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Medytacja Wzniesieniowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Medytacja Wzniesieniowa. Pokaż wszystkie posty

środa, 5 grudnia 2012

Medytacja Wzniesienia na 12.12.12 oraz 21.12.2012

W ostatnich tygodniach roku 2012 nasza ukochana planeta oraz jej krystaliczny rdzeń, wymagają Naszej szczególnej uwagi – Ziemia potrzebuje połączyć się z Nami, a my z Ziemią.

 Prosimy (Plejadianie), abyście praktykowali tę medytację, w której połączenie się z Krystalicznym Rdzeniem i aktywowanie go poprzedzają waszą pomoc dla Gai poprzez wysyłanie Jej Światła i uzdrawiających wibracji poprzez drugi, trzeci i czwarty wymiar.  Uzdrowienie tych trzech wymiarów wspomoże portal, który jest aktualnie w procesie tworzenia, łącząc sam Krystaliczny Rdzeń waszej planety z piątym wymiarem i wymiarami wyższymi.  Pomoże to w procesie porodu, który ma teraz miejsce.

Plejadiańska Medytacja Wzniesienia na 12.12.12

Zamknijcie oczy, drodzy Świetlni Ludzie Gai. Uśmiechnijcie się w głębi siebie, wchodząc w ten wewnętrzny świat Światła i nieskończoną przestrzeń, która tam istnieje.  Otwórzcie teraz wasze serca, najdrożsi, aktywując krystaliczny kanał prany, który przechodzi przez wasze 12 czakr i wprawcie wasz kanał prany w ruch wirowy, wiodący wzwyż wprost do Wielkiego Centralnego Słońca oraz w dół do Krystalicznego Rdzenia Wielkiej Matki.  Wizualizujcie złoto-białe Światło płynące w górę i w dół, aktywujące wasze Centrum Jedynego Serca. Czujecie to złoto-białe Światło, energię Miłości Źródła nadchodzącą z góry oraz energię Gai płynącą z dołu, aktywującą wasze Jedyne Serce i łączącą was ze świadomością Jedynego Serca wszystkich innych istot żyjących teraz na planecie Ziemi.  Rozpoznajcie, że Jedyne Serce jest przebudzone tylko u tych, którzy są w Boskiej Służbie na rzecz Gai i zamieszkującego Ją gatunku ludzkiego.
Plejadańskie Rady Światła prowadzą was w wizualizacji, która pozwoli zamanifestować się wybranej przez was dla Ziemi rzeczywistości.  Wspólnie uzdrawiamy teraz drugi, trzeci i czwarty wymiar waszej rzeczywistości!  Wizualizujcie, że wasza piękna niebiesko-zielona planeta obraca  się tuż przed wami, tak jak gdybyście byli w stanie objąć Ją jak wielką kulę pomiędzy swymi rękami.  Dostrójcie się do Krystalicznego Rdzenia głęboko w centrum waszej planety i złóżcie przy sercu swe dłonie w geście Namaste, gdy z Miłością Jej się kłaniacie.  Wyślijcie teraz swoją Miłość głęboko do serca Gai, rozpoznając ten wielki kryształ jako źródło wszelkiego życia wewnątrz i na Jej powierzchni.
Kiedy wlewacie swą Miłość do Krystalicznego Rdzenia poproście Go, aby wysłał swoje potężne Światło poprzez drugo-wymiarową rzeczywistość wewnętrznej Ziemi.  Wizualizujcie eksplozję uzdrawiającego Światła, wytryskującego z kryształu i przenikającego królestwo minerałów Ziemi, jej pola elektromagnetyczne, strumienie lawy i drogocenną glebę waszej planety. Wizualizujcie teraz Wewnętrzną Ziemię wypełnioną Światłem emanującym z centralnego kryształu.  Oczyszczenie to jest również wyczuwane przez mieszkańców Miast Światła wewnątrz Gai.  Czują oni miłość was wszystkich, którzy jednoczycie się poprzez Jedyne Serce, energetyzując centralny kryształ po to, by uzdrowić wszystkie wymiary Waszej planety.
Rozluźnijcie wasze ręce kładąc je na udach lub kolanach, i skoncentrujcie się teraz na trzecim wymiarze, tworząc obraz Światła biegnącego z krystalicznego serca Gai i unoszącego się ponad powierzchnię Ziemi, w świat, który zamieszkujecie.  Poczujcie jak potężne fale Światła wypływające z Krystalicznego Rdzenia uzdrawiają wody Gai – rzeki, jeziora i oceany.  Wizualizujcie strumienie Światła przenikające pustynie, góry i równiny, przechodzące przez powietrze i atmosferę waszego świata.  Poczujcie Światło Krystalicznego Rdzenia rozpalone przez Miłość waszego Jedynego Serca, które przynosi teraz uzdrowienie roślinności, zwierzętom i ludziom Gai.
W końcu umieśćcie swoją uwagę poza waszym fizycznym światem, w niewidzialnym czwartym wymiarze – wymiarze kolektywnej świadomości i nieświadomości, wymiarze form myślowych wszystkich istot Ziemi.  Wizualizujcie Światło z Krystalicznego Rdzenia rozpuszczające formy myślowe Epoki Ryb – transmutujące wszystkie formy myślowe zrodzone w polaryzacji, które prowadziły do świadomości rozdzielenia  i bezsilności.  Kiedy ta świadomość starego świata rozpuszcza się, formy myślowe jedności, pokoju, nadziei i miłości rozkwitają w Nowym Świecie!  Utrzymujcie teraz tę wizję w waszym Jedynym Sercu, wizję rzeczywistości na Ziemi, w której wszyscy żyją w pokoju; wszyscy znają Światło, i wszyscy wiedzą z absolutną jasnością, że wszyscy jesteśmy Jednym!
Poprzez ten proces 3 kroków, w którym uzdrawiacie drugi, trzeci i czwarty wymiar, tworzycie portal do piątego wymiaru Chrystusowej Świadomości!  Poprzez wasze zjednoczone w Jedności Serca, sprawiacie, że Zjednoczona Świadomość dostępna jest dla wszystkich ludzi i istot na Ziemi!
I tak właśnie jest.
Jesteśmy z Wami, kiedy wykonujecie tę medytację jako wprowadzenie do portalu 12.12.12 oraz Zimowego Przesilenia 2012 na Gai.  Namaste.
Przekazała Solara-An
http://www.solara.org.uk/meditation.aspx?element=382
Zródło:http://krystal28.wordpress.com/2012/12/05/plejadanska-medytacja-wzniesienia-na-121212/

 

środa, 10 października 2012

I jest Radość - Medytacja Buddy-Czakamrati


Medytacja ta nie ma w istocie buddyjskiego źródła ani nie jest opisem rytuałów Buddy. Jest medytacją radości a nazwa jej pochodzi od jego wiecznie uśmiechniętego wizerunku. Radość jest po Miłości najważniejszą energią naszego jestestwa. Jest emocją wywołującą uczucie szczęścia, zabawy, rozbawienia i zadowolenia. Czasem nawet płaczemy z radości. A radość, emocjonalnie w nas zakorzeniona, daje nam poczucie wolności, bezpieczeństwa, lekkości życia i ponadczasowości, chociaż zawsze w tu i teraz. Dlaczego Budda-Czakamrati? Sami wiecie :)))) A jeśli jeszcze nie poznaliście tej cudownej Perły z Krainy Szczęśliwości, odwiedźcie koniecznie bloga Krystal (1). Cudownie, że jesteś, Czakamrati. Kochamy Cię!!!!


Medytacja

Usiądź pod drzewem lub wyobraź sobie, że tam jesteś. Wycisz się spokojnie oddychając i pozwalając myślom na swobodny przepływ. Niech płyną... Nie zwracaj na nie uwagi. Jeżeli płyną za długo, zaproś chmurkę do siebie, zapakuj na nią wszystko to, co zaprząta Twoją głowę i odeślij w siną dal (2). Wobraź sobie teraz, że jesteś Buddą. Poczuj się nim. Poczuj, jak nagle zaczynają do ciebie nadlatywać motylki, ptaszki, podchodzić przeróżne zwierzątka. Do brzegu morza, nad którym siedzisz pod drzewkiem, podpływają delfinki, ażeby dać ci buziaka. Czujesz cudowne łaskotanie wiatru, ogarnia cię ogromna radość istnienia. Nawet elfy, wróżki, gnomy i skrzaciki radują się, skacząc i figlując na twoim wielkim buddyjskim brzuchu, zjeżdżając po twoim nosie i chichocząc do uszka. Co za radość! Hej! Unosi Cię wielka fala cudownej energii szczęścia, że możesz w takiej bliskości obcować z bajecznym zaczarowanym światem. Rozpiera cię tak wielka radość, że zaczynasz się śmiać. Wstajesz i rozpoczynasz taniec radości, do którego przyłączają się wszyscy twoi towarzysze. Biegacie po plaży w podskokach, urządzacie zawody, kto skoczy wyżej? Ty? Nagle podnosisz się wysoko nad ziemię, czujesz, jak wyrastają ci skrzydła, jesteś wśród rozszczebiotanego ptactwa, latacie nad plażą. Śmiejesz się, kapią ci łzy szczęścia, po czym spadając zamieniają się w cudowne diamenciki. Kiedy powrócisz na ziemię, pozbieraj te diamenciki i schowaj w swoim serduszku. Tak zawitała w twoim sercu RADOSC. Trwaj w tej cudownej aurze jak najdłużej, po czym podziękuj swojej Duszy – Podświadomości za tak piękne doznania, zakończ medytację i powróć z uśmiechem Buddy do Tu i Teraz.  



"Szczęście nie jest prze­cież sta­nem wie­cznym. Zresztą też i nie ok­re­sowym. Szczęście to po pros­tu ta­ki skur­cz ser­ca, które­go doz­na­je się cza­sami, kiedy człowieka prze­pełnia ta­ka ra­dość, że wprost trud­no ją znieść. Zni­ka równie szyb­ko jak się po­jawia. I nie ma go, dopóki nie na­dej­dzie zno­wu, by spra­wić, że człowiek uz­na życie za naj­wspa­nial­szy dar". (Margit Sandemo)



poniedziałek, 30 lipca 2012

Medytacja Czystej Swiadomosci - wg. "Trzeciej Drogi" Jezusa

 (Jezus) Chcę was teraz poprosić, w tejże chwili, abyście doświadczyli potęgi swej własnej świadomości - czystego istnienia - i pochodzącego z niej wyzwolenia, które pozwala wam poczuć, że nie ma nic, co potrzebujecie w sobie zmienić. Poczujcie spokój i przejrzystość tej świadomości: właśnie tym naprawdę jesteście. Odłóżcie na bok fałszywe osądy. Niech wasze emocje przepływają i nie powstrzymujcie ich - są one częścią was, a niektóre z nich są pewną wiadomością. Wyobraźcie sobie: czy istnieje w was jakakolwiek emocja, której się boicie, emocja, która was martwi, z którą walczycie? Może któraś z nich stała się dla was czymś w rodzaju tabu?

Medytacja

Przygotujcie sie do medytacji w taki sposob, jaki wam najbardziej odpowiada. Przywolajcie w myslach jedna z tych "zlych" emocji. Pozwólcie, by pojawiła się ona teraz w formie dziecka lub zwierzęcia - niech się ukaże, niech się przedstawi. To dziecko może całkowicie wyrażać to, kim jest, może się nawet źle zachowywać. Cokolwiek się wydarza, ta istota musi mieć możliwość robienia wszystkiego, na co ma ochotę, i powiedzenia wam, co czuje. Wy jesteście świadomością, która przygląda się i mówi: 'Tak, chcę cię ujrzeć, chcę usłyszeć twoją historię, wyraź ją'. 'Opowiedz mi swoją historię, ponieważ to jest twoja prawda; może ona nie być Prawdą, ale ja chcę twoją historię usłyszeć'. Doświadczcie swoich emocji w ten sposób i nie potępiajcie ich. Niech pojawią się i przemówią do was. Potraktujcie je z łagodnością mądrej starszej osoby, i zaobserwujcie, co to dziecko lub zwierzę przyniesie w tym przypadku. Często w negatywnej emocji ukryta jest czysta siła życia, która chce się wyłonić, siła, która została niemal zdławiona na śmierć za sprawą wszystkich uprzedzeń wynikłych z osądzania. Niech to dziecko czy zwierzę w podskokach do was wyjdzie. Być może jego wygląd teraz się zmieni. Przyjmijcie je z pełną miłości otwartością. Wytrwajcie w tym nastroju chwile a potem przytulcie to dziecko albo zwierzatko do siebie i podziekujcie za to piekne doswiadczenie.

 Świadomość transformuje: jest ona głównym narzędziem przemiany, a jednak równocześnie nie pragnie ona zmiany niczego. Świadomość mówi: 'Tak - tak temu co jest!' Dostraja się ona w pełni do tego, co rzeczywiście tu się znajduje. A jednak właśnie to wszystko zmienia, ponieważ teraz jesteście wolni. Jesteście wolni w sobie samych - już nie jesteście zdani na łaskę swoich emocji albo waszego osądu na ich temat. Oczywiście wciąż zdarza się od czasu do czasu, że wasze emocje lub wasze uprzedzenia przeważą - na tym polega bycie człowiekiem. Spróbujcie nie utknąć w tym miejscu i nie starajcie się tego poprawiać: 'ojejku, nie osiągnęłam/ąłem "Czystej Świadomości", coś muszę robić nie tak'. Jeśli będziecie próbowali poprawiać, znów wprawiacie w ruch kołowrót osądzania. Zawsze możecie powrócić do wyjścia, powrócić do stanu spokoju, gdy nie walczycie ze sobą. Obserwujcie, co się pojawia, i nie popełniajcie tego błędu: nie pozwolenie się w to wciągnąć zawiera w sobie wielką siłę. Taka jest moc prawdziwej duchowości. Prawdziwa duchowość nie jest moralnością - jest sposobem istnienia.

Zrodlo i pelen tekst:  http://jeszua.blogspot.com.br/2012/07/trzecia-droga.html?spref=fb

niedziela, 15 lipca 2012

Medytacja uzdrawiania EGO


Ego jest produktem, częścią składową naszych istnień.  Jest zaprogramowane w strukturze eterycznej ludzkich ciał jako zarządca emocji. To ono dostarcza przez całe nasze ziemskie życie emocjonalnych poletek doświadczalnych, bez niego dusza nie porafiła by się rozwijać i prawidłowo wykonywać zadań, które sobie wcześniej dla tej inkarnacji wybrała.
Fakt, że ludzkie Ego zostało wypaczone i totalnie zdominowało życie jest niezaprzeczalny. Dlatego nadrzędnym celem ludzkości będzie w pierwszej fazie przekierowanie tej energii na jej pierwotną częstotliwość. Dlaczego? Energie Ego są tak samo ważne jak energie Miłości. Nasza dusza jest czystą Miłością. Nie posiada żadnych instrumentów obronnych. Jeżeli ta energia będzie osłabiana, nie będzie podtrzymywana odpowiednim natężeniem fal, to zostanie zdominowana innymi energiami. Wiemy już, że życiodajna energia napędowa u człowieka i u wszystkich innych produktów zmaterializowanego i niematerialnego świata znajduje się wewnątrz torusa, nieustannie napędzanego pod wpływem fal elektromagnetycznych. Jednak jego „pokarmem” sa te fale energii, które znajdują się w bezpośrednim zasięgu. U ludzi są to w większości wypadków przez wieki wypaczane energie Ego. Wyobraźmy sobie, że te energie kumulują się jak wielkie chmury, tworzące się najpierw wokół jednostek, w ich środowisku, potem rozciągalą się na aglomeracje, obejmują państwa, kontynenty, w końcu planety i galaktyki. Ale może być też odwrotnie. Może energie Ego są w centrum tej kosmicznej energii? Może jest to inteligencja kosmosu, inteligencja życia? Otrzymaliśmy ją przed eonami lat wraz z naszymi narodzinami. Energię Ego i energię Miłości. Razem, nierozłączne jak Yin i Yang. Piękne energie.  Obie zespolone w JEDNOSCI jak dwa bliźniacze płomienie. Wtedy energia Ego była szlachetnym partnerem naszej Duszy. Tak została zakodowana. Jeśli się ten schemat dobrze pozna i rozszyfruje, można go zmienić. Tylko w ten sposób.
Wiele źródeł informacji zaleca tzw. „poskromienie” Ego. Ale nie tędy droga.  To nie samo Ego zniekształciło i wypaczyło nasz świat. Jeśli uda nam się przywrócić jego pierwotną funkcję współtowarzysza, doradcy, obrońcy i managera naszej Duszy – czyli jej równorzędnego partnera, co uzdrowi i od nowa pokaże SENS ISTNIENIA, to osiągniemy nową (pierwotną) jakość życia. Zycia bez strachu, który zostanie całkowicie wyeliminowany.
Bo życie jest cudowną grą. Może nią być, zawsze było tak programowane. Ta świadomość otwiera portal wieczystej radości....


Medytacja: 

Znajdujemy się na piaszczystej plaży, w pięknej zatoczce. Z jednej strony otacza nas dorodny las, z drugiej strony turkusowe morze. Pięknie tu, nasza dusza raduje się jak zawsze. Ale coś zakłóca nasz spokój..... Widzimy małe dwuletnie dziecko, które biegnie w stronę lasu... To nasze EGO. Ono nie usiedzi w spokoju, delektując się pięknem otoczenia. Szybko podnosimy się z piasku i biegniemy w jego stronę. Zaczynamy się niepokoić. Dziecko znika w lesie. Ogarnia nas strach.... Wtedy się nagle zatrzymujemy. Prosimy naszego duchowego opiekuna o prowadzenie, o bezpieczeństwo i wyciszenie. Decydujemy sie ponownie usiąść na piasku i zaufać sobie i naszemu Ego. Naszym celem jest równowaga i harmonia. Radość i spokój. Zaufanie i stan błogości. Kreatywność i cudowna życiodajna energia. Tylko to. Akceptujemy siebie takimi, jacy jesteśmy. Tkwimy w tym stanie świadomości przez jakiś czas. Po chwili czujemy malą rączkę na naszym ramieniu. To Ego, ono wróciło! Szczęśliwi przytulamy małe dzieciątko do nas i dziękujemy mu za powrót. Już wiemy, że się o nic nie musimy bać. Nasze Ego będzie nas jeszcze niejednokrotnie konfrontować z sytuacjami, w których wcześniej reagowaliśmy lękiem i wieloma innymi negatywnymi reakcjami. Zycie w dualności dobiegło w nas do końca. Zbalansowaliśmy dualność. Wyzerowaliśmy się. Teraz rozpoczynamy nowy, harmonijny etap współistnienia w JEDNOSCI ze wszystkim i we wszystkim. Uszczęśliwieni dziękujemy naszemu duchowemu opiekunowi za opieką. Ciągle jeszcze przytulając Ego widzimy, jak się ono dematerializuje i cudownie łączy w eterze z naszą duszą.  Wysyłamy im przez jakiś czas światełko miłości i powoli zakańczamy medytację.  

sobota, 23 czerwca 2012

MOJA DUSZA - Nowy Blog Ani Slusarskiej

Z radoscia przekazuje linka na nowy Blog Ani Slusarskiej - wspanialej Swietlistej Istoty, Aniola, ktora poznalam i zaprzyjaznilam sie w Grupie Transformacja Swiadomosci na Facebooku. Serdecznie zapraszam w swiat przeslan, malarstwa i filmow Ani, prezentujacych przepiekny rozwoj Duszy i Swiadomosci.  


Oto jedno z przesłan Ani Slusarskiej, otrzymane w medytacji z grupą Transformacja Świadomości

Dla grupy Transformacja Świadomości - Gaja

Witajcie moje dzieci.

Patrzę na Was i moje serce się raduje, jak to serce matki. Pojawiliście się wszyscy jeszcze tak nieśmiało, niepewnie w tej grupie. A teraz proszę, co się dzieje. Zgrana paczka cudownych przyjaciół. Tryska z Was taka radość, że wprost trudno to opisać. Lejecie miód na moje serce. Właśnie Wasza radość, Wasze poczucie humoru, miłość, wzajemne wsparcie i zrozumienie dla siebie nawzajem tak cieszą moje serce. Wystarczyło, że spotkaliście się tutaj, usiedliście razem w kręgu i momentalnie wytworzyła się niesamowita wprost energia miłości, która wprost z mojego serca, w którym teraz jesteście wystrzeliła w górę i rozprzestrzeniła się na cały świat. To takie proste, co robicie. Jesteście po prostu grupą ludzi, która doskonale czuje się w swoim towarzystwie, śmieje się, bawi i to wystarczy. To tworzy cudowną wprost energię, która jak w opowiadaniu Miry rozprzestrzenia się na cały świat. Tą energią zarażacie innych. I to jest Wasze zadanie. Macie po prostu świetnie się bawić będąc ze sobą, będąc samym, będąc na łonie natury. Radość jest cudownym nośnikiem pięknych, uzdrawiających energii. Śmiejcie się, żartujcie, bawcie, tańczcie. Tym moje serce raduje się najmocniej. Widać wyraźnie, co ta radość z Wami wyczynia. Jaka niesamowita eksplozja twórczości przejawia się przez każdego z Was. Każdy z Was daje cząstkę siebie, dzieli się tą cząstką i zobaczcie, co otrzymuje w zamian. Czy widzicie, jak wiele otrzymujecie w zamian ? I to jest właśnie piękne. Nie trzymaj tego dla siebie. Podziel się, a zostaniesz obficie nagrodzony. Nagrodą dla Was są zachwyty pozostałych, za to czym się podzieliłeś. To mobilizuje i zachęca do dawania coraz więcej i więcej. To z kolei pobudza coraz mocniej Waszą Duszę do wyrażania Waszego piękna, Boga w Was. Jesteście wszyscy BOGAMI, wiecie o tym doskonale. Pozwólcie sobie na to, uwierzcie w to, a będziecie NIM już na zawsze.

Wasza kochająca Matka – Gaja.

Adres Bloga Ani: http://ankas72.blogspot.de

środa, 30 maja 2012

Medytacja z wewnetrznym dzieckiem - czesc 2


Spotkamy się ponownie z naszym wewnętrznym dzieckiem. Jestesmy  nad morzem, na piaszczystej plaży, gdzie przypłyną również dorosłe delfiny ze swoimi dziećmi. Jest cudownie. Bawimy sie wspólnie, nasze wewnętrzne dzieci pluskają się radośnie z maleńkimi delfinkami.
 
Medytacja 
 
Pod wieczór, kiedy dzieci zasnęły w naszych objęciach, wizualizujemy spotkanie z nasza kosmiczna częścią. Tam czeka na nas braciszek lub siostrzyczka naszego wewnętrznego dziecka, tam polaczymy sie ze wszystkimi częściami nas w Jedność. Widzimy długi zloty sznur, którym jesteśmy połączeni z kosmosem. Łapiemy go i wciągamy sie po nim radośnie, albo płyniemy do niego razem z naszymi delfinkami. Każdy z nas otrzyma wizje swojej indywidualnej drogi. Jesteśmy w kosmosie. Tu nastąpi piękne spotkanie wszystkich naszych części: fizycznej, emocjonalnej, mentalnej, eterycznej, nasze wewnętrzne dziecko połączy sie również ze swoim gwiezdnym rodzeństwem i kosmiczną Matką. Jednoczymy sie z naszą Duszą i Nadduszą, stajemy sie JEDNOSCIA. Pozostajemy w tym stanie jakiś czas po czym zakańczamy medytację.

piątek, 4 maja 2012

Medytacja Jednosci


Medytacja integracji aspektu męskiego i zenskiego w nas, która odbyla się 3-go Maja 2012 w Grupie Transformacja Swiadomosci na Facebook. Tresc medytacji zawiera sie tutaj:
http://transformacja-swiadomosci.blogspot.com.br/2012/05/medytacja-integracja-meskosci-i.html

Po serdecznym powitaniu naszej grupy, rozmowach, radosnych zabawach na plazy i w morzu przygotowaliśmy ognisko i każdy ulozyl swój kamyk.  Przyszedl  wieczor, rozpaliliśmy ognisko z intencja spokojnej medytacji.  Janek, którego hologram przywolalismy,  gral na gitarze i spiewal cudowna balladę. Nastepnie powstala cisza, każdy z nas chwycil swój kamyk i zaglebil się w medytacji. Przez kilka minut nie mogłam się dostroić z kamyczkiem. Czulam jego cieplo, obecność, ale na tym się konczylo.  Przylozylam wtedy obie rece do serca, niczego nie oczekując. Powiedzialam tylko w myslach, ze bardzo go, kamyczka kocham i zatopiłam się w cisze…. I wtedy pojawil się obok mnie. Mój meski aspekt, jak dobrze mi znany z wcześniejszych  wizji. Piękny, przystojny mezczyzna, Indianin, ubrany był w piaskowy stroj z frędzlami, czarne długie wlosy splywaly mu prawie do pasa, we włosach pioro. Jedno, ciemne pioro…..  Już od kilku dni chciałam grupie zadac pytanie, co oznaczaja ciemne piora, które w ostatnich dwóch tygodniach codziennie znajdowałam na swojej fazendzie . Wczesniej w okresie 4 lat – ani razu…. Przypadek? Teraz wiem, ze była to zapowiedz naszego spotkania…. Przywitalismy się bardzo cieplo, biorac się w objecia. Poczulam jego opiekunczosc i sile. Oddalilismy się  wspólnie od ogniska, mielismy sobie dużo do opowiadania…. I wtedy  nastapily cudowne momenty, w których przenosiliśmy się wspólnie do innych czasoprzestrzeni.  On mi przypominal orla. Powiedzialam mu to i wtedy  ujrzałam  przez moment piekna panoramę widziana z lotu ptaka.  Powiedziałam mu to i wtedy zaproponowal, zebym zamknela oczy i zezwolila na wspólne przezycie lotu. Zrobilam to, choć byliśmy jednoscia, jednak czułam, ze lece na nim, wtulona w jego wielke i silne ciało. Był orlem. W pewnym momencie zaproponowal, zebym otworzyla oczy. Gdy to zrobilam, znajdowaliśmy się najpierw nad ogromnym, niekonczacym się zalesionym terenem. Wzniosl się troszkę wyżej i wtedy ukazal się gorski kanion, nagie czerwone skaly, polacie lasow, a wszystko kapalo się w złocistych promieniach chylącego się ku zachodowi slonca. Widzialam tez male piękne domki Gnomow, podlecielismy do nich, miałam z nimi krociutki kontakt…. Chetnie bym z nimi jeszcze została, ale cos mi mowilo, ze mamy jeszcze sporo do zrobienia…. Byliśmy jednoscia. Otwierajac oczy widziałam oczami orla…..  Kiedy wrocilismy nad zatoczke,  zastaliśmy piękny widok zjednanych czlonkow naszej grupy, w objęciach swoich partnerow.  Panowala przecudowna atmosfera. Podeszlam z moim męskim aspektem, który nazwal się Miron, do ogniska. On wyjal ze swojej torby  garść jakichś ziol i wrzucil je do ognia. Wtedy z ogniska wyleciała smuga zlocistych iskierek, które zatoczyly  wokół nas kilka kregow po czym wzniosły się w gwiazdy….  Mój meski aspekt poprosil mnie teraz o przeniesienie się do jego czasoprzestrzeni, gdzie odbędziemy rytual polaczenia jego kobiecego aspektu…..  Przeszlismy przez portal i znaleźliśmy się w Amazonii, gdzie był jego dom. Dzieci, jego zona. Poczulam jego pelne zaangażowanie się w prace, polowal na zwierzynę, zabijal, opatraszal. Lowil ryby, chronil rodzine przed nieproszonymi napastnikami…. Wiedzialam, czułam to, ze kocha zone i dzieci, ale w bezpośrednim kontakcie z nimi nie umial pokazac czulosci, bawic się z dziecmi ….. Zrozumialam, na czym polega moja rola. Odbylismy rytual zjednoczenia, klekajac  na wprost siebie i stykając się czolami. Plynely nam lzy….. Widzialam, ze od teraz będzie się umial otworzyć dla rodziny. Widzialam, jak zaczal się usmiechac,  przytulil zone a potem zabral swoja trojke małych bobaskow indiankow na barana i pod obie pachy i pogalopowal nad rzeke, gdzie się cudownie wygłupiali. Potem  przytulal je z czuloscia, bawil się z nimi, budowal domek na drzewie…..  Wrocilismy nad zatoczke….  Byliśmy swiadomi, ze nasza medytacja dobiega końca, ze nasz wspólny „realny” czas się konczy….. Wtedy chcieliśmy się objac ale…. Staliśmy się oboje zdematerializowanymi istnieniami. Przechodzilismy przes siebie ze trzy razy, nie mogąc się objac i wtedy roześmialiśmy się w uciesze, ze przecież jesteśmy w innym wymiarze, a tam obowiazuja inne formy cielesnych kontaktow. Gdy sobie to uswiadomilismy, polaczyla nas milosc. Piekna, czysta. Byliśmy JEDNOSCIA.  Pozostaliśmy nia…. Nasza swiadomosc  stala sie Jednoscia. 

Medytacja: Integracja meskosci i kobiecosci w nas

Niniejsza medytacja dotyczy wstepnej integracji zenskiej i męskiej energii w nas, jako kolejnego aspektu przygotowan do wzniesienia wymiarowego. Z tym tematem konfrontujemy się już od jakiegoś czasu, wiele artylulow poswieca mu uwagę. Nie bez powodu.
Wlasnie nadszedł czas na nasze wewnętrzne dostrojenie do tych wibracji i dlatego powinnismy się wlasnie na tym aspekcie skoncentrowac.



Medytacja

Znajdujemy się w pięknej zatoce. Cudowny zachod slonca, spiew ptakow.. Na plazy znajdujemy piekny kamyczek. Zebralismy galezie na ognisko, ktore rozpalamy, gdy nadejdzie ciemnosc. Czujemy cieplo bijące od niego. Bierzemy do reki znaleziony kamyczek i przytulamy go do swojego serca. Pierwszy chlod, który na początku odczuliśmy, zaczyna mijac. Kamyczek staje się coraz cieplejszy, jego temperatura wyrownuje się z nasza i po krótkiej chwili przestajemy odczuwać roznice pomiędzy nim a nami samymi. Jego cudowne cieplo wnika do naszego serca. Powoli zatracamy się w tym uczuciu, czując stale rosnaca wiez miedzy nami. Ta wiez zamienia się w cudowne uczucie milosci. Ono rosnie coraz bardziej, kochamy nasz kamyczek coraz gorecej. Przychodzi uczucie ekstazy i wtedy kamyczek zamienia się w cudownego mezczyzne u kobiet i cudowna kobiete u mężczyzn. Laczymy się w przepieknym akcie bezwarunkowej milosci. Wtuleni w siebie czujemy nasze polaczenie na wieczność, nasza integracje, nasza JEDNOSC. Trwamy w tym uczuciu jak najdłużej, po czym powoli kończymy medytacje.

wtorek, 1 maja 2012

Medytacja wyzwolenia dzikiej kobiety


Okres zmian zachodzących na naszej planecie jest także okresem zmian dokonujących się w nas samych. Nasze pole energetyczne jednoczy i wyrównuje jednocześnie naszą energię żeńską i męską Yin i Yang. Powrca do nas prawiedza o sile, mocy i pięknie żeńskiej energii. Mamy jednak także zakodowane w sobie cierpienia wywołane tysiącami lat poniżania naszej płci. Niniejsza medytacja poświęcona jest tematowi Powrotu Dzikiej Kobiety w nas, połączonej z procesem wyzbycia się wszelkich cierpień, bolączek i niemiłych wspomnień związanych z długim okresem zniewolenia żeńskiego aspektu. Za pomocą tej medytacji dokona się w nas oczyszczenie z wszelkich wspomnień, z zalegających nieczystych pól energetycznych, przebaczenia nam samym, przebaczenia mężczyznom i aspektowi męskiemu w nas, co wyzwoli radość bycia silną, pewną siebie a jednocześnie subtelną kobietą.

Przed medytacją proponuję proszę obejrzeć film "Powrot dzikiej kobiety". To wywola wlasciwa atmosferę.


Medytacja 

Wizualizujemy leśną polanę, na której spotyka się wiele kobiet. Wspólnie wzywamy Boska Matkę i prosimy o pomoc w wyzwoleniu w nas i we wszystkich kobietach na świecie naszej czystej, dziewiczej żeńskiej energii. Wchodzimy w proces oczyszczenia i wyleczenia starych blizn, boleści, ukojenia wspomnień o paleniu nas na stosach, o torturach. Następnie, w przypływie bezinteresownej miłości przebaczymy aspektowi męskiemu i męskiej energii za wszystko, co nam, kobietom wyrządzili. Prosimy również o przebaczenie tego, co sobie nawzajem wyrządziliśmy, będąc w męskich ciałach. Przepraszamy za wypaczenie naszych pierwotnych pięknych subtelnych energii. Wyrażając uczucie wielkiej bezinteresownej miłości do męskiej energii, dziękujemy jej za wszystko, co nas na zawsze połączyło w jedność. Pozostajemy chwile w tym nastroju, celebrując ten piękny akt. 

Na koniec tańczymy wspólnie przy ognisku taniec wyzwolenia naszej pierwotnej energii Dzikiej Kobiety, podczas którego połączymy się z naszym męskim aspektem w nas. Radośnie celebrujemy tą chwilę dzikiej, ekstatycznej miłości i tak zakańczamy medytację.