środa, 30 maja 2012

Medytacja z wewnetrznym dzieckiem - czesc 2


Spotkamy się ponownie z naszym wewnętrznym dzieckiem. Jestesmy  nad morzem, na piaszczystej plaży, gdzie przypłyną również dorosłe delfiny ze swoimi dziećmi. Jest cudownie. Bawimy sie wspólnie, nasze wewnętrzne dzieci pluskają się radośnie z maleńkimi delfinkami.
 
Medytacja 
 
Pod wieczór, kiedy dzieci zasnęły w naszych objęciach, wizualizujemy spotkanie z nasza kosmiczna częścią. Tam czeka na nas braciszek lub siostrzyczka naszego wewnętrznego dziecka, tam polaczymy sie ze wszystkimi częściami nas w Jedność. Widzimy długi zloty sznur, którym jesteśmy połączeni z kosmosem. Łapiemy go i wciągamy sie po nim radośnie, albo płyniemy do niego razem z naszymi delfinkami. Każdy z nas otrzyma wizje swojej indywidualnej drogi. Jesteśmy w kosmosie. Tu nastąpi piękne spotkanie wszystkich naszych części: fizycznej, emocjonalnej, mentalnej, eterycznej, nasze wewnętrzne dziecko połączy sie również ze swoim gwiezdnym rodzeństwem i kosmiczną Matką. Jednoczymy sie z naszą Duszą i Nadduszą, stajemy sie JEDNOSCIA. Pozostajemy w tym stanie jakiś czas po czym zakańczamy medytację.

środa, 23 maja 2012

Uzdrowienie Wewnętrznego Dziecka


Każdy z nas ma w sobie swoje wewnętrzne dziecko,  rozumiane jako synonim naszego dzieciństwa, emocji, szczerości wobec siebie i dziecięcej otwartości. Mądre, wrażliwe, emocjonalne, rozbawione dziecko, ktore pragnie nawiązania z nami stałego kontaktu . Dziecko jest tą cząstką osobowości, która jest najbliżej naszej esencji duchowej. Jest aktywatorem naszej kreatywnosci, kluczem do otwartości i łatwości nawiązwania kontaktów międzyludzkich. Zamknięte w nas, opuszczone, nie pozwala nam rozwinąć przysłowiowych skrzydeł. Praca z naszym dzieckiem jest jednocześnie pomocą w fazie podwyższania naszych wibracji i przygotowywania się do naszego wzniesienia.

Medytacja 

Znajdujemy się nad jeziorem, blisko wykonanego z drewna placu zabaw. Są tam huśtawki, karuzela, drabinki do wspinania. Siadamy na kocykach lub  bezpośrednio na trawce  i nawiązujemy kontakt z wewnętrznym dzieckiem mieszkającym w każdym z nas. Dziecko mieści się w splocie słonecznym. Nawiązujemy z nim kontakt, pytamy, jak ma na imię, ile ma lat. Możemy zapytać, jak się czuje, słuchamy uważnie. Pytamy, czy w jakiś sposób je ranimy, a jeżeli tak, to w jaki. Pytamy, czego potrzebuje nasze dziecko od nas, jakiej energii. Dziecko poprzez swoją spontaniczność i uczucia łączy nas z duszą. Dostrzegamy, że nasze dziecko trzyma w łapkach prezent dla nas. Jest to jakiś przedmiot będący symbolem energii, która jest nam potrzebna. Potem widzimy, że dziecko kładzie rączkę na swoim sercu, z którego w magiczny sposób wyrasta kwiatek. Symbolizuje on piękno i unikalną energię naszej duszy. Przyjmujemy te dary i wsłuchujemy się w płynącą od nich wiadomość. Zwracamy uwagę na kolor kwiatka i to, jak wygląda. Czy jest zdrowy, czy zwiędnięty. Jeżeli coś kwiatkowi dolega "leczymy go" w sposób, którego potrzebuje. Widzimy, jak kwiatek wraca do zdrowia. Podziwiamy i doceniamy mądrość naszego dziecięcego aspektu. Możemy obiecać naszemu dziecku, że zawsze będziemy lojalni w stosunku do niego, będziemy o nim pamiętać i zawsze łagodnie i z miłością traktować samych siebie, bo cokolwiek czynimy sobie, czynimy tak naprawdę mieszkającej w nas małej istotce, spragnionej miłości i ciepła. Obiecajmy sobie, że będziemy samych siebie traktować empatycznie i z miłością, bez oceny i krytyki. Dziecko w nas potrzebuje czułości i uwagi. Na sam koniec możemy wyobrazić sobie, że mamy z tyłu skrzydła, które są piękne i tak wielkie, że otulają nasze wewnętrzne dziecko, zapewniając mu ochronę, ciepło i wsparcie. Żegnamy się z dzieckiem, obiecując, że będziemy zawsze w kontakcie ze swoimi uczuciami i emocjami, bo tą drogą porozumiewa się z nami Dusza.

niedziela, 20 maja 2012

Globalna Medytacja podczas pierścieniowego zaćmienia Słońca



Restartowanie siatki, 20.05.2012    

Instrukcje:

1. Zrelaksuj swoje ciało i umysł, obserwując swój oddech przez kilka minut.

2. Wizualizuj słup elektrycznego, niebieskiego Światła emanujący z Centralnego Słońca Galaktyki, przechodzące przez twoje ciało do centrum Ziemi. Utrzymuj ten słup Światła aktywnym przez kilka minut. Następnie wizualizuj jak wszystkie negatywne istoty wokół Ziemi są usuwane z płaszczyzn eterycznych i astralnych wraz ze wszystkimi ich negatywnymi technologiami astralnymi i magicznymi narzędziami i wszystkie te istoty są eskortowane do Światła przez niefizycznych bojowników wolności Światła. Wizualizuj, że ten proces ma miejsce na całym świecie spokojnie i płynnie. Wizualizuj świat wreszcie wolny od niewoli duchowej, wolny od wszelkiego zła archontów, Reptyli, demonów, żywiołów oraz innych negatywnych, poza-fizycznych bytów. Wizualizuj, że wibracja płaszczyzn eterycznych i astralnych jest coraz lżejsza i jaśniejsza, aż wszystkie ciemne istoty znikną i tylko pozostanie Światło.

3. Wizualizuj jasną, nową, duchową przyszłość ludzkości, z aniołami, fairies (magiczne, fruwające ludziki), delfinami, jednorożcami, przewodnikami duchowymi i innymi istotami ze Światła zamieszkującymi eteryczne i astralne królestwa. Wizualizuj, że wszelkie rany ludzkości są uzdrowione, że cała ludzkość jest inspirowana i prowadzona i każdy ma swoje własne połączenie ze swoją duszą i ze Źródłem.

Wykonaj wizualizację zgodnie z instrukcją i nie zmieniaj jej, w przeciwnym razie nie będzie miała pożądanego efektu.

http://namasti1971.blox.pl/2012/05/Zacmienie-obraczkowe-pierscieniowe-Slonca.html


Zrodlo: Krystal, Transformacja 2012

piątek, 4 maja 2012

Medytacja Jednosci


Medytacja integracji aspektu męskiego i zenskiego w nas, która odbyla się 3-go Maja 2012 w Grupie Transformacja Swiadomosci na Facebook. Tresc medytacji zawiera sie tutaj:
http://transformacja-swiadomosci.blogspot.com.br/2012/05/medytacja-integracja-meskosci-i.html

Po serdecznym powitaniu naszej grupy, rozmowach, radosnych zabawach na plazy i w morzu przygotowaliśmy ognisko i każdy ulozyl swój kamyk.  Przyszedl  wieczor, rozpaliliśmy ognisko z intencja spokojnej medytacji.  Janek, którego hologram przywolalismy,  gral na gitarze i spiewal cudowna balladę. Nastepnie powstala cisza, każdy z nas chwycil swój kamyk i zaglebil się w medytacji. Przez kilka minut nie mogłam się dostroić z kamyczkiem. Czulam jego cieplo, obecność, ale na tym się konczylo.  Przylozylam wtedy obie rece do serca, niczego nie oczekując. Powiedzialam tylko w myslach, ze bardzo go, kamyczka kocham i zatopiłam się w cisze…. I wtedy pojawil się obok mnie. Mój meski aspekt, jak dobrze mi znany z wcześniejszych  wizji. Piękny, przystojny mezczyzna, Indianin, ubrany był w piaskowy stroj z frędzlami, czarne długie wlosy splywaly mu prawie do pasa, we włosach pioro. Jedno, ciemne pioro…..  Już od kilku dni chciałam grupie zadac pytanie, co oznaczaja ciemne piora, które w ostatnich dwóch tygodniach codziennie znajdowałam na swojej fazendzie . Wczesniej w okresie 4 lat – ani razu…. Przypadek? Teraz wiem, ze była to zapowiedz naszego spotkania…. Przywitalismy się bardzo cieplo, biorac się w objecia. Poczulam jego opiekunczosc i sile. Oddalilismy się  wspólnie od ogniska, mielismy sobie dużo do opowiadania…. I wtedy  nastapily cudowne momenty, w których przenosiliśmy się wspólnie do innych czasoprzestrzeni.  On mi przypominal orla. Powiedzialam mu to i wtedy  ujrzałam  przez moment piekna panoramę widziana z lotu ptaka.  Powiedziałam mu to i wtedy zaproponowal, zebym zamknela oczy i zezwolila na wspólne przezycie lotu. Zrobilam to, choć byliśmy jednoscia, jednak czułam, ze lece na nim, wtulona w jego wielke i silne ciało. Był orlem. W pewnym momencie zaproponowal, zebym otworzyla oczy. Gdy to zrobilam, znajdowaliśmy się najpierw nad ogromnym, niekonczacym się zalesionym terenem. Wzniosl się troszkę wyżej i wtedy ukazal się gorski kanion, nagie czerwone skaly, polacie lasow, a wszystko kapalo się w złocistych promieniach chylącego się ku zachodowi slonca. Widzialam tez male piękne domki Gnomow, podlecielismy do nich, miałam z nimi krociutki kontakt…. Chetnie bym z nimi jeszcze została, ale cos mi mowilo, ze mamy jeszcze sporo do zrobienia…. Byliśmy jednoscia. Otwierajac oczy widziałam oczami orla…..  Kiedy wrocilismy nad zatoczke,  zastaliśmy piękny widok zjednanych czlonkow naszej grupy, w objęciach swoich partnerow.  Panowala przecudowna atmosfera. Podeszlam z moim męskim aspektem, który nazwal się Miron, do ogniska. On wyjal ze swojej torby  garść jakichś ziol i wrzucil je do ognia. Wtedy z ogniska wyleciała smuga zlocistych iskierek, które zatoczyly  wokół nas kilka kregow po czym wzniosły się w gwiazdy….  Mój meski aspekt poprosil mnie teraz o przeniesienie się do jego czasoprzestrzeni, gdzie odbędziemy rytual polaczenia jego kobiecego aspektu…..  Przeszlismy przez portal i znaleźliśmy się w Amazonii, gdzie był jego dom. Dzieci, jego zona. Poczulam jego pelne zaangażowanie się w prace, polowal na zwierzynę, zabijal, opatraszal. Lowil ryby, chronil rodzine przed nieproszonymi napastnikami…. Wiedzialam, czułam to, ze kocha zone i dzieci, ale w bezpośrednim kontakcie z nimi nie umial pokazac czulosci, bawic się z dziecmi ….. Zrozumialam, na czym polega moja rola. Odbylismy rytual zjednoczenia, klekajac  na wprost siebie i stykając się czolami. Plynely nam lzy….. Widzialam, ze od teraz będzie się umial otworzyć dla rodziny. Widzialam, jak zaczal się usmiechac,  przytulil zone a potem zabral swoja trojke małych bobaskow indiankow na barana i pod obie pachy i pogalopowal nad rzeke, gdzie się cudownie wygłupiali. Potem  przytulal je z czuloscia, bawil się z nimi, budowal domek na drzewie…..  Wrocilismy nad zatoczke….  Byliśmy swiadomi, ze nasza medytacja dobiega końca, ze nasz wspólny „realny” czas się konczy….. Wtedy chcieliśmy się objac ale…. Staliśmy się oboje zdematerializowanymi istnieniami. Przechodzilismy przes siebie ze trzy razy, nie mogąc się objac i wtedy roześmialiśmy się w uciesze, ze przecież jesteśmy w innym wymiarze, a tam obowiazuja inne formy cielesnych kontaktow. Gdy sobie to uswiadomilismy, polaczyla nas milosc. Piekna, czysta. Byliśmy JEDNOSCIA.  Pozostaliśmy nia…. Nasza swiadomosc  stala sie Jednoscia. 

Medytacja: Integracja meskosci i kobiecosci w nas

Niniejsza medytacja dotyczy wstepnej integracji zenskiej i męskiej energii w nas, jako kolejnego aspektu przygotowan do wzniesienia wymiarowego. Z tym tematem konfrontujemy się już od jakiegoś czasu, wiele artylulow poswieca mu uwagę. Nie bez powodu.
Wlasnie nadszedł czas na nasze wewnętrzne dostrojenie do tych wibracji i dlatego powinnismy się wlasnie na tym aspekcie skoncentrowac.



Medytacja

Znajdujemy się w pięknej zatoce. Cudowny zachod slonca, spiew ptakow.. Na plazy znajdujemy piekny kamyczek. Zebralismy galezie na ognisko, ktore rozpalamy, gdy nadejdzie ciemnosc. Czujemy cieplo bijące od niego. Bierzemy do reki znaleziony kamyczek i przytulamy go do swojego serca. Pierwszy chlod, który na początku odczuliśmy, zaczyna mijac. Kamyczek staje się coraz cieplejszy, jego temperatura wyrownuje się z nasza i po krótkiej chwili przestajemy odczuwać roznice pomiędzy nim a nami samymi. Jego cudowne cieplo wnika do naszego serca. Powoli zatracamy się w tym uczuciu, czując stale rosnaca wiez miedzy nami. Ta wiez zamienia się w cudowne uczucie milosci. Ono rosnie coraz bardziej, kochamy nasz kamyczek coraz gorecej. Przychodzi uczucie ekstazy i wtedy kamyczek zamienia się w cudownego mezczyzne u kobiet i cudowna kobiete u mężczyzn. Laczymy się w przepieknym akcie bezwarunkowej milosci. Wtuleni w siebie czujemy nasze polaczenie na wieczność, nasza integracje, nasza JEDNOSC. Trwamy w tym uczuciu jak najdłużej, po czym powoli kończymy medytacje.

wtorek, 1 maja 2012

Medytacja wyzwolenia dzikiej kobiety


Okres zmian zachodzących na naszej planecie jest także okresem zmian dokonujących się w nas samych. Nasze pole energetyczne jednoczy i wyrównuje jednocześnie naszą energię żeńską i męską Yin i Yang. Powrca do nas prawiedza o sile, mocy i pięknie żeńskiej energii. Mamy jednak także zakodowane w sobie cierpienia wywołane tysiącami lat poniżania naszej płci. Niniejsza medytacja poświęcona jest tematowi Powrotu Dzikiej Kobiety w nas, połączonej z procesem wyzbycia się wszelkich cierpień, bolączek i niemiłych wspomnień związanych z długim okresem zniewolenia żeńskiego aspektu. Za pomocą tej medytacji dokona się w nas oczyszczenie z wszelkich wspomnień, z zalegających nieczystych pól energetycznych, przebaczenia nam samym, przebaczenia mężczyznom i aspektowi męskiemu w nas, co wyzwoli radość bycia silną, pewną siebie a jednocześnie subtelną kobietą.

Przed medytacją proponuję proszę obejrzeć film "Powrot dzikiej kobiety". To wywola wlasciwa atmosferę.


Medytacja 

Wizualizujemy leśną polanę, na której spotyka się wiele kobiet. Wspólnie wzywamy Boska Matkę i prosimy o pomoc w wyzwoleniu w nas i we wszystkich kobietach na świecie naszej czystej, dziewiczej żeńskiej energii. Wchodzimy w proces oczyszczenia i wyleczenia starych blizn, boleści, ukojenia wspomnień o paleniu nas na stosach, o torturach. Następnie, w przypływie bezinteresownej miłości przebaczymy aspektowi męskiemu i męskiej energii za wszystko, co nam, kobietom wyrządzili. Prosimy również o przebaczenie tego, co sobie nawzajem wyrządziliśmy, będąc w męskich ciałach. Przepraszamy za wypaczenie naszych pierwotnych pięknych subtelnych energii. Wyrażając uczucie wielkiej bezinteresownej miłości do męskiej energii, dziękujemy jej za wszystko, co nas na zawsze połączyło w jedność. Pozostajemy chwile w tym nastroju, celebrując ten piękny akt. 

Na koniec tańczymy wspólnie przy ognisku taniec wyzwolenia naszej pierwotnej energii Dzikiej Kobiety, podczas którego połączymy się z naszym męskim aspektem w nas. Radośnie celebrujemy tą chwilę dzikiej, ekstatycznej miłości i tak zakańczamy medytację.