niedziela, 4 grudnia 2011

Medytacja drzewa


Drzewa sprzyjaja wyciszeniu i medytacji. To wlasnie pod drzewem medytowal Budda i tam osiagnal oswiecenie.
Drzewa emanuja zdrowa energie, moc i sile, sa jednoczesnie doskonalymi przekaznikami kosmicznej energii. Otaczajace je silne pole energetyczne wplywa na ludzka dusze i emocje.   
W dzisiejszej medytacji uzyjemy drzewa w celu uziemienia, ktore jest istotnym elementem rozwoju duchowego.  Uziemianie pozwoli nam na zachowanie rownowagi pomiedzy procesem wznoszenia, oderwania od stanu fizycznego, towarzyszacego czesto stanom medytacyjnym, a sprawami codziennego zycia, czyli domem, rodzina i praca. Pozwoli ono rowniez na scalenie sie w naszym ciele witalizujacej energii Ziemi z praniczna energia kosmosu. 

Medytacja:
Usiadz na krzesle z wyprostowanym kregoslupem, ukladajac rece na udach, kolana i stopy sa lekko rozlaczone. Przyjmij wygodna pozycje, rozluznij i wycisz sie. Zamknij oczy i wyobraz sobie, ze stopy zaczynaja wypuszczac do ziemi korzenie, coraz glebsze, coraz silniejsze. Poczuj, jak energia Ziemi wplywa poprzez te korzenie do twojego ciala. Masz wrazenie, ze stajesz sie drzewem. Czujesz, jak razem z nim wzrastasz, stajesz sie silnym konarem z ktorego wypuszczasz galezie, one sie stale rozdwajaja i dalej rosna. Ujrzyj piekne, dorodne lisciaste drzewo, ktorym jestes. Na galeziach kolysza sie liscie na wietrze i tworza piekna, regularna korone. Lekki wiatr gra z twoimi liscmi i delikatnie cie kolysze. Pozwol swojemu cialu odprezyc sie i lekko kolysac na wietrze, oddychaj cicho i regularnie, gleboki wdech i wolny wydech. Wyobraz sobie, jak wdychasz w siebie wiatr. Wraz z nim przyjmujesz w siebie sily nieba a energia praniczna laczy sie w tobie z energia Ziemi w jednosc. Jestes drzewem, jestes dzieckiem Gaji, elementem wszechswiata. Otrzymales od drzewa moc i sile. Jestes zyciodajna energia. Jestes zyciem.
Wytrwaj w tym stanie tak dlugo, jak potrafisz a nastepnie, wracajac do rzeczywistosci, podziekuj swojemu duchowemu opiekunowi za prowadzenie cie w tej medytacji. Podziekuj rowniez drzewu za okazana pomoc.

Uziemienie jest waznym i niezbednym faktorem. Moze byc wykonywane rowniez podczas spacerow, poprzez przytulenie sie do drzewa i nawiazanie z nim mentalnego kontaktu lub poprzez krotkie wyciszenie a nastepnie mentalne zapuszczanie korzeni jak najglebiej do wnetrza Ziemi. Wytrwaj w tym stanie 3-5 minut.   




         "Drzewo jest moca, ktora powoli wznosi sie ku niebu"
                                                 Antoine de Saint-Exupery




6 komentarzy:

  1. Otrzymuje piekne przeslania od drzewa. Tak tez bylo podczas wczorajszej medytacji...

    Nie po raz pierwszy juz zamieniam sie w drzewo, pozwalajac moim stopom zapuszczac korzenie a cialu przeistaczac sie w konar, galezie i liscie. Kazda czasteczka ciala czuje wtedy, jak to drzewko, z poczatku mlode i gibkie, delkatnie faluje na wietrze, stajac sie z minuty na minute coraz dorodniejsze, wieksze, silniejsze.

    Bycie drzewem oznacza aktywne przestawienie sie calego jestestwa na zymslowy odbior. I za kazdym razem, podczas okresu wzrastania, otrzymuje sie od drzewa wspaniale energie. Kazda czasteczka ciala odczuwa sie ten silny i niezmiernie stabilny obiekt, w ktory sie zamieniamy.

    Kolysani wiatrem zamieniamy sie w stabilny konar, wiotkie galezie i tanczace listeczki. Jest to piekne i niepowtarzalne uczucie. Jednak to, co zniewala, to uczucie spotkania z jego dusza. Ona zaczyna przemawiac i przekazywac rozne informacje.
    Drzewa sa niezmiernie czule, spokojne, czuje sie ich dobroc. Znaja problemy kazdego z nas i potrafia byc dobrym przyjacielem i doradca.

    Jednak w ostatnich czasach informacje od nich nie sa zbytnio optymistyczne. Zawsze ogarnia mnie po takiej sesji ogromny zal i wspolczucie, ze ludzkosc mimo wszystko do dzisiejszego dnia nie chce, nie jest w stanie zrozumiec i odebrac tych niezmiernie waznych informacji, ktore drzewa nam przekazuja. Od kilkunastu lat drzewa odbieraja okolo 90 % fal elektromagnetycznych, wysylanych przez urzadzenia high tech, w szczegolnosci komorki, mikrofalowki i wiele innych urzadzen elektronicznych. Jednak najwieksza czesc tego promieniowania wysylana jest przez Ziemie, poddana juz od kilkunastu lat procesowi przeosiowania.
    Pole elektromagnetyczne, ktore jest bardzo szkodliwe dla ludzi, mogloby w tym okresie wywolac pandemie elektrosmogu, gdyby nie to, ze drzewa je zatrzymuja i wchlaniaja do siebie, nie przekazujac jej korzeniami do srodka Ziemi, lecz tworzac w swoim wnetrzu neutralizujace wyladowania elektrostatyczne. To pole zanika lub ma bardzo slaba, juz nieszkodliwa moc. Dlatego tez wspolczesni naukowcy rejestruja zmniejszanie sie magnetyzmu Ziemi.
    Drzewa natomiast przyplacaja to utrata swojej energii i czesto fizycznym obumarciem. Wiele gatunkow drzew zatraca liscie i nie jest juz w stanie kreowac nastepnych. Przypisuje sie to zanieczyszczeniom atmosferycznym, ale one same w sobie nie sa tak grozne dla drzew, jak elektrosmog i fale elektromagnetyczne. Wycinanie podniszczonych drzew jest dla nich samych smutnym procesem, bo ludzie nie znaja tego przyczyny i nie potrafia w zwiazku z tym drzewom dziekowac za ich sluzbe dla Gaji i ludzkosci.

    Ktos by powiedzial, bez sensu to wszystko. Za co mam dziekowac? To sa tylko drzewa, nieczujace rosliny .... Ale to nie jest prawda. One czuja, kochaja, poswiecaja sie w znacznie wiekszym stopniu niz sami ludzie potrafia to dla siebie uczynic.

    Drzewa potrafia takze uleczyc schorzenia, o ktorych nasza medycyna mowi, ze sa nieuleczalne. Na przyklad choroba Parkinsona. Drzewo, ktorym wczoraj bylam, pokazalo mi scene, w ktorym objelo moja chora na parkinsona kolezanke, przeplatajac galeziami doslownie cale jej cialo, trzymajac je silnie w objeciach. Nie mam juz z nia od pieciu lat kontaktu, poza tym, ze od czasu do czasu korespondujemy. Wiem, jak bardzo cierpi. Drzewo wytlumaczylo mi, ze gdyby ludzie posiadali wiecej swojej prawiedzy, nie byloby dzisiaj zadnych chorob, bo sa doslownie otoczeni naturalna medycyna, do ktorej zawsze moga powrocic.....

    A wszystko, nasza cala MOC, zaczyna i konczy sie w naszej swiadomosci.......

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudnie, ze to wszystko napisalas Miro.

    Kocham drzewa, wierze ze do nas mowia, chronia nas i wszystkie inne stworzenia jak ptaki, zwierzeta,
    i chronia nasza Matke Ziemie.

    krystyna

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo się cieszę i dziękuję Miro, że zainicjowałaś tą medytację.

    Znalazłam:

    JESTEM DRZEWEM

    Było to jesienią. Podczas spaceru przypomniałem sobie intrygujące mnie od dawna zdanie - jestem drzewem. Jakże mogę być tym, co rośnie obok mnie? - rozmyślałem. Przecież moja skóra to nie kora, żywica nie jest moją krwią, a gałęzie i korzenie to nie moje ręce i nogi.

    Jednak ty jesteś mną - odezwało się niespodziewanie pobliskie drzewo, któremu wiatr pomagał szumieć kolorowymi liśćmi. Zastygłem w bezruchu zdumiony. Ten głos pojawił się we mnie, chociaż wiedziałem, że jest to głos drzewa, które przykuwało całą moją uwagę.
     Gdy tak patrzysz na mnie, z całą promienną koncentracją - mówiło dalej drzewo - i nic nie zakłóca mego widoku, gdyż zapomniałeś o całej reszcie świata, wtedy przypominasz sobie bezwiednie, że jesteśmy jednym. Ty jesteś wtedy nieobecny, albowiem jesteś już mną. Gdy umiesz tak patrzeć na świat - mówiło dalej - możesz być skałą, kwiatem albo małym jelonkiem, czym tylko zechcesz. Czyż zatem nie jesteś cudotwórcą, skoro możesz być wszystkim? Patrzę w ten sposób, od czasu, kiedy wypuściłem pierwszy dębowy listek. I nie próbuj tego zrozumieć. To tajemnica mojej mądrości, którą odkryjesz gdy przyjdzie czas.

    Nagle ustał wiatr, pozostawiając po sobie tylko ciszę. Uczułem, że barwne liście przenikają mnie na wskroś, niczym setki wszechwiedzących oczu.

    Nie padło już więcej ani jedno słowo.

    JESTEM DRZEWEM - nie znam nazwiska autora. Znam tylko jego stronę "ZIELONE SNY ZIEMI" z której pochodzi -
     Jestem Drzewem:

    http://zb.eco.pl/bzb/5/wiersze.htm

    krystyna

    OdpowiedzUsuń
  4. Mireczko dziekujemy Ci za Twa wspaniałą prace i za to ze jestes -Tomek i Emilka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kochani. Wspaniale,że mogę z być z Wami. Niezmiernie się cieszę, że Was poznałam :))Mira

      Usuń
  5. Medytacja w dniu 25.03.2012, wraz z grupą Transformacja Swiadomości/ Facebook.
    Już podczas zapuszczania korzeni w ziemię miałam wrażenie, że wszystkie drzewa świata zaczynaja się łączyć korzeniami, ujrzałam dokładnie scenę z filmiku Tomka "Energia Roślin" - korzenie się coraz bardziej rozrastały, łącząc sie i tworząc bardzo silną warstwę ochronną planety. Penetrowały coraz głębiej i miałam wrażenie, że tym razem ochronna rola drzew przeniosła się z konarów w korzenie. Nagle usłyszałam śmiech. Zobaczyłam Tomka i Emilkę, łaskoczących się nawzajem swoimi korzeniami wyrastającymi ze stóp. Zaczęłam się również smiać, czekając na dalszy rozwój medytacji. Byłam drzewem. Silna, bardzo stabilna. Wtedy usłyszałam, że moim dzisiejszym zadaniem jest wejście po korzeniach w głąb ziemi. Przestawiłam się powoli mentalnie na tą scenerię, odbierając wszystkie wewnętrzne bodźce. Zaczęłam się powoli zsuwać po korzeniach w dół. Czułam zapach ziemi, jej ciepło, czułam wilgotność korzeni. Po jakimś czasie, trzymając się obiema rękoma jednego korzenia, zaczęłam coraz szybciej spiralnie zjeżdżać w dół. W taki sposób dotarłam do Portalu, przez który musiałam przejść. Zrobiłam ten krok i wtedy znalazłam się jakby w skorupie orzecha, która spadała razem ze mną pięknym długim wodospadem w dół. To była cudowna podróż. Smiałam się, bo mi się to podobało. Cudna przygoda, nie miałam najmniejszego uczucia lęku, wręcz przeciwnie. Skorupka wylądowała nagle bardzo miękko na pięknej, soczystej, zielonej trawie. Ona była wielka - nie było mnie widać. Poczułam cudowny zapach malinek. Nagle ujrzałam wielkie dłonie, które mnie podniosły do góry. Zobaczyłam śliczną dziewczynkę i wtedy zrozumiałam, że jestem malutką nimfą, może motylkiem? Dziewczynka zaniosła mnie do większego grona osób i podała pięknej kobiecie. Długo jej się przyglądałam z zachwytem, aż zrozumiałam.... Fala ogromnego wzruszenia przepłynęła przeze mnie. Rozpłakałam się ze szczęścia.... rozumiejąc, że jestem w objęciach naszej bogini Gaji. Kontakt z nią był bardzo wzruszający. Radość ze spotkania, przekazanie jej mojego smutku, że nasza Ziemia nie może wyglądać tak samo pięknie na zewnątrz, ciągle jeszcze zniszczona rękami naszej cywilizacji.... Gaja pocieszyła mnie wtedy, mówiąc, że jesteśmy już w procesie zmian i z uśmiechem położyła mnie na swoim brzuszku, w którym przecież rodzić się będzie nowa Złota Era naszej Planety. To było niezwykle piękne doznanie.... Nie umiem tego wyrazić słowami..... Ale czułam się wtedy także jej małym, pocieszonym i ukojonym dzieckiem.... Po jakimś czasie przyszedł czas pożegnania. Gaja przetransmitowała mnie na powierzchnię Ziemi, gdzie zakończyłam medytację, dziękując drzewu, którym byłam, za tak piękne doznania i wracając do swojego tu i teraz.....

    OdpowiedzUsuń