wtorek, 11 lipca 2017

Podróże świadomości z HoloSync® 3D - kolejne doświadczanie część 1


Zapraszam Was do kolejnych zapisów z moich osobistych podróży świadomości. Pierwsze odbyły się w roku 2005. Znajdziecie je tutaj:


W dzisiejszym poście opisuję w dużym skrócie podróże, które odbyłam na seminarium Holonautów w Niemczech w roku 2016. Co się zmieniło? Byłam bardzo mile zaskoczona intensywnoscią nowych doznań. Myślę, że zawiera się w nich więcej symboliki. Oto niektóre z nich. 

Zabawa z chmurami

Zadanie polegało na świadomym mentalnym odbiorze leśnej drogi, śpiewu ptaków, spotkania różnych zwierząt, strumyka, który wpada do rzeki i tej rzeki, wpadającej do morza jako punktu końcowego tego spaceru. Tam, na brzegu morza, można było spotkać nieznajome istoty (albo i nie), doznać wielu estetycznych wzruszeń przy zachodzie słońca i spokojnie zakończyć pierwszy seans. Podczas spaceru po lesie, należało przywołać małą i dużą białą chmurę, na którą złożymy wszystkie nasze codzienne troski i obowiązki i odeślemy je spowrotem. Duża chmura miała być tym ładunkiem głównym, odesłanym na czas trwania seansu, mała natomiast miała być pomocnikiem pełniącym funkcję windy, systematycznie odwożącej powracające sprawy codzienności.
Doświadczanie   
Piękny początek. Odwiedzam moje ukochane miejsca. Jestem w Brazylii, w Monte Gordo na mojej hacjendzie. Spotkałam tam moje konie... Cudownie sie witaliśmy. To były bardzo emocjonalne chwile. Potem Monachium, spacerowłam leśnymi scieżkami, tymi, które codziennie pokonywałam z moim psem Allegro. Po tych cudownych spotkaniach zaczęłam się kąpać w fioletowym świetle, które w całości mną zawładnęło, eksplorowało w przeróżnych formach, przenikało mnie, otaczało, czuam jego fizyczną formę, gęstość, delikatność i siłę... Wykąpana w fiolecie, poczułam ogromny przypływ emocji i uczuć... Po jakimś czasie wróciłam do siebie, czujac potęzną, gorącą, termiczną falę w czakrach serca i  splotu słonecznego.


Pierwszy kontakt
 
Zadanie polegało na tym, że po pokonaniu tej samej drogi jak w poprzednim seansie , choć skróconej, po dotarciu do brzegu morza, miało nastąpić pierwsze realne spotkanie z naszymi duchowymi towarzyszami życia. Miały to być dwie postacie bez określenia, w jakiej postaci się ujawnią. Ten odbiór pozostawiony był naszej fantazji lub sile wyobraźni. Po spotkaniu się z naszymi towarzyszami życia i bardzo ciepłym, pełnym uczucia powitaniu, należało wsiąść z nimi do łodzi i popłynąć na przepiękną palmową wyspą. Po dotarciu do wyspy i spacerze do uroczej laguny, pozostać tam z naszymi owarzyszami i opowiedzieć im o naszym życiu, naszych wrażeniach z przeszłości i teraźniejszości. Po półgodzinnych opowieściach, należało wrócić do łodzi, dopłynąć do brzegu i pożegnać się ciepło z naszymi towarzyszami życia.
Doświadczanie
Moimi towarzyszami podróży sa dwaj mlodzieńcy, styl dzisiejszej młodej generacji. Przekazałam im moją radość, wdzięczność, zadowolenie i szczęście, wywołane zmianami mojej obecnej sytuacji w porównaniu z tym, co opowiedziałam moim ówczesnym towarzyszom podczas pierwszego spotkania na seansie HoloSync sprzed 11 laty. Poczułam bezinteresowną miłość... jednak nie mogłam się oprzeć potrzebie mówienia o obecnej tragicznej sytuacji na świecie i żalu z powodu bardzo złej prognozy dla naszych dzieci i wnuków. Było mi smutno, musiałam płakać... Słyszę słowa pocieszenia, ale także stwierdzenie, że niestety, ludzkość od tysiącleci się nie rozwija. Wojny, ukryte niewolnictwo, niesprawiedliwość, korupcje, zachłanność, nienawiść itp. To jest bardzo smutne. Bardzo szkoda... Musimy zdecydowanie jeszcze silniej starać się o to, ażeby ludzkość się pozytywnie rozwijała i jak najdalej aktywnie w tym kierunku działała. To było od zarani dziejów, od eonów, podstawowym zadaniem ludzkości i jest nim nadal.


Rajski ogród część I i II

Zadanie polegalo na intuicyjnym kontakcie z okreslonymi przez Michaela kolorami, mentalnym widzeniu, intuicyjnym kontakcie, odczuwaniu wplywu barwy na samopoczucie. Zakonczenie kontaktu z kolorem polegalo na zamienieniu go w rajskiego ptaka i odeslanie w dal.
Doświadczanie

Praca z kolorami. Moimi towarzyszami w pierwszej części były kubki, które podczas wykładów napełniały się kolorowymi farbami, które mogłam kosztować. Mogłam czuć te kolory całym ciałem i duszą i odkrywać zmysłami i emocjami... Piękne przeżycie. Po wykładach kubki zamieniły się w starych chinczyków, którzy przekazali mi w prezencie paletę i pędzle. Na wyspę i w drodze powrotnej płynęlismy łodzią podwodną.
Opiekunami w drugiej części było dwoje małych chińskich dzieci na mini gokartach. Podczas drugiej części wykładów grali sobie w pint balls. Potem zamienili się w słonie. Także i oni dali mi prezent, kolorowy blok rysunkowy z zaczarowanymi obrazami... Drogę na wyspę i z powrotem przebylismy w brzuchu wieloryba, który, jak prom, czekał na nas na brzegu, rozwarł szczeke i nas „połknął”.
(Seansu Tor światła i Kula świadomosci nie opisałam, choc były to równie intensywne i piękne doznania.)


Lot orlła

Moimi opiekunami były dwa cudowne Anioły. Mieliśmy piękne loty. Byłam orłem. Moje Anioły z pięknymi skrzydłami towarzyszyli mi. Wykonaliśmy wiele lotów, przepysznie się przy tym bawiąc. Lecieliśmy wysoko w górę, po czym szybko spadalismy w dół, nurkowaliśmy w oceanie i ponownie wzbijaliśmy się w przestworza. Lecieliśmy ponad lasami, górami... Coraz wyżej, ponad atmosferę, podziwiajac blękitną planetę Ziemię. Jednak najczęściej krążyliśmy nad wzgórzem, w pobliżu swiątyni kryształów, gdzie widzieliśmy ogromna jaskinię... Nie zwiedzaliśmy jej, bardzo rozbawieni zabawą latania. 


Gwiezdna brama

Moimi opiekunami w tej podrózy byli Merlin i jego kruk. Polecieliśmy razem w podróż do nieskończoności. Po wejściu do statku kosmicznego (głos Michaela zainicjował jego start z jaskini), zdecydowaliśmy się polecieć na słońce. Razem z czarownikiem zwiedzaliśmy fraktalne korytarze zewnętrznych jego warstw. A kruk wleciał do centrum słońca i przyniósł nam w dziobie ciekłe złoto. Na koniec, w drodze powrotnej do rzeczywistości, spytałam kruka, dlaczego nam przyniósł złoto ze słońca. Odpowiedział, że w aktualnych czasach ludzie powinni przyjmować doustnie wodne złoto. Michael uzupelnił później wyjaśniając, że chodzi o złoto monoatomowe. 









sobota, 3 maja 2014

Piraci w Twoim mózgu

Jestem pewien, że Ci się to kiedyś przydarzyło... pisze Jean-Marc Dupuis, autor poczytnej Poczty Zdrowia.  Jesteś na spotkaniu, atmosfera napięta, musisz bronić swojego projektu i czujesz, że tracisz grunt pod nogami. Zaczynasz podnosić głos. Z coraz większym grymasem na twarzy wchodzisz w słowo koledze. Wtedy i on zaczyna mówić głośniej, a Ty jednym gestem w jego kierunku dajesz wszystkim do zrozumienia, że to przecież Ty masz rację.
W tym momencie głos już tak naprawdę nie należy do Ciebie – Twoje ciało i usta zaczęły żyć własnym życiem. Niemal dosłownie wyszedłeś z siebie. Z punktu widzenia neurochemii (chemii mózgu) padłeś ofiarą uprowadzenia. Twój mózg jest w rękach „piratów”!
W sytuacjach dużego stresu, strachu i wyzwania mózg zalewany jest przez kortyzol. Funkcje mózgu na co dzień związane z rozumowaniem, namysłem, ostrożnością czy współczuciem są chwilowo zablokowane. Ciało migdałowate, czyli „mózg emocjonalny”, przejmuje kontrolę. Mózg wytwarza substancje chemiczne w celu ochrony, np. przed wstydem i utratą wiarygodności, a w konsekwencji staje się niezdolny do regulowania emocji czy rozróżniania między oczekiwaniami a rzeczywistością. W takich sytuacjach mózg wybiera jedną z 4 reakcji odruchowych: walka (kontynuacja kłótni), ucieczka (obojętność i przystanie na decyzję grupy), wycofanie (odpuszczenie kłótni i milczenie) lub uspokojenie (pogodzenie się z przeciwnikiem i całkowite poddanie się).... (1)

Czy wiesz, że dzięki metodzie HoloSync®3D, żadna z powyższych reakcji odruchowych może u Ciebie więcej nie nastąpić? Podczas seansów HoloSync®3D, świadomość wykracza poza zwykłe ograniczenia myślowe, pozwala się oderwać od klasycznych stereotypów, stanów emocjonalnych czy zapatrywań mentalnych i doprowadzić do Twojej nowej identyfikacji. W wyniku doświadczania bogactwa własnego wnętrza, możesz nabrać dystansu do otaczającego świata, lepiej zrozumieć siebie i stworzyć mechanizmy obronne, hamujące ekspozycje niepotrzebnych emocji. Staniesz się obserwatorem, a nie ofiarą własnych niepohamowanych reakcji. Warto jest pamiętać, że świadome reakcje przyczyniają się do poprawy relacji rodzinnych, społecznych oraz zawodowych i są bardziej konstruktywne od reakcji odruchowych.

(1) Newsletter Poczta Zdrowia, "Piraci w twoim mózgu".  Źródła: Judith E. Glaser, Your Brain is Hooked on Being Right, Harvard Business Review, February 28, 2013.