Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dzieci Gaji. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dzieci Gaji. Pokaż wszystkie posty

piątek, 5 lipca 2013

W Rytmie Ziemi


Już od wielu miesięcy kierowana jestem siłami Nartury i wpływami energii przeobrażeń Gaji. Dojrzała do przyjęcia kolejnych zadań od niej, pozwoliłam się nieść powiewem wiatru, otaczać słonecznymi promieniami radości i natchnień impulsów czasu. W pełnej świadomości i dziękczynności za życie, za bycie tu i teraz w procesie kształtowania tych cudownych przeobrażeń.

Nadszedł czas pełnego zrozumienia misji, przekazywanej mi od wielu miesięcy, odbieranej i składanej w całość jak puzzle...  Naprawdę cudownie jest WIEDZIEC, nareszcie wiedzieć, że droga do naszej przyszłości prowadzi przez CZYNY, pełne zaangażowania i poświęcenia, pełne Miłości, zrozumienia i kreatywności. Uszczęśliwia mnie fakt, że nie jest to droga, którą muszę iść w pojedynkę, wręcz przeciwnie. To droga, po której idę wraz z gronem cudownych przyjaciół. Traktuję to jako największy prezent Universum. Nasza droga prowadzi do tworzenia nowej kultury bycia człowiekiem, do stwarzania mu do tego warunków. 
Czy wiecie, jakie to cudowne uczucie? Wyzbycie się wszystkiego, co wyzwala w nas żądzę posiadania, świadoma rezygnacja na rzecz WOLNOSCI. Czy wiecie, że w takiej filozofii życia pojawia się luka do wypełnienia? Cudowna luka, która wchłania wszystko, co zawsze, od zarania ludzkości miało JEDYNY sens: wchłania w nas energię Miłości, dobroci, spokoju, dziękczynności, harmonii, ciszy, zrozumienia i akceptacji. Ale też - jest to energia czynu, działania, tworzenia Nowego. 
Dobrze, że pozwalamy się prowadzić. Tylko to ma sens. Dzięki temu dostrzegamy swoją rolę w tym wspólnym projekcie Gaji. Trzymam w ręku kwiat dmuchawca... dmucham... rozsiewam nasionka, niesione z wiatrem i rozprzestrzeniające się po okolicach... Moja duchowa dojrzałość pozostanie we mnie i będzie mnie nadal prowadzić, także w tematach, zdawałoby się od niej co nieco odbiegających. Jednak, tylko pozornie, bo działania, których się podjęłam, idą w parze z  rozwojem świadomości....

Współtworzę w Polsce ruch, niesiony właśnie nasionkami dmuchawca. Ruch zwany "Gospodarką Zrównoważonego Dobrobytu". Jego przewodnią ideą jest powrót do prawidłowych zasad gospodarowania, gdzie pieniądz zajmie z powrotem swoją pierwotną pozycję środka - a nie celu. Gdzie Człowiek otrzyma z powrotem swoją godność, należną mu funkcję społeczną, stanie się najważniejszym celem w każdej dziedzinie życia. Także w zakresie gospodarki, która się tak zagalopowała w dzikim rauszu zysków, że uczyniła z ludzi robotów, niewolników, maszyny... numery.... nic nie znaczące króliki doświadczalne, które można szpikować chemią, manipulować genetycznie poprzez dostarczanie przemysłowych wytworów na podobieństwo "żywności", dostarczać "mięsne ochłapy" naszpikowane wodą i antybiotykami, dawać im tyle, by wystarczyło na minimum egzystencji... albo i nie... zabierając to, co otrzymali kredytami rujnującymi tą latami czasem wypracowywaną ostoję... - ja wiem, że wszyscy TO wiemy....  Widzę jednak konkretną drogę wyjścia z tych pułapek! ......
Być może to, co będę robić nazwiecie pomostem, odskocznią od teraźniejszości, szansę na Nowe, lepsze... Tak! Przecież musimy od czegoś zacząć. I to jest właśnie moja  NOWA DROGA - W RYTMIE ZIEMI <3

sobota, 20 kwietnia 2013

Gwiezdna Planetarna Bogini Ziemi

Wy ludzie ziemi weźcie sobie moje słowa do serca. Niech wasze kryształowe serca połączą się z moim, bądźmy jednym oddechem, oddechem w rytmie ziemi wypełniającym każde wasze tchnienie. Każdy mój oddech łączy się z wami. Przebudźcie swoje serca by je wziąć w swoje ręce i połączyć się... połączyć tworząc nową rasę ludzi, ludzkich Zielonych Aniołów Ziemi. Poczujecie swe skrzydła otulające was i wszystko, co kochacie jak Ja was otulam Bezgraniczną Miłością.

Jam Jest Ziemią, Gwiezdną Istotą z sercem wypełnionym Bezwarunkową troskliwą Miłością.

Wciąż wrastam i przemieniam się jak wy teraz, niech wzrasta wasza Miłość w sercach.

Wysyłam szmaragdowo-kryształowy promień do waszych serc, proszę przyjmijcie ten promień.

Wasze czyste kryształowe serca zalśnią niczym tęczowe skrzydła motyla w pełnym blasku słońca.

Uwalniając się z kokonów niepamięci w pełnym słońcu przejawicie swój blask gwiezdne ziarna.

W wirze przemian trzymajcie kurs na serca wasze, gdzie przejawia się cała wiedza.

Z gwiezdnym błogosławieństwem przebudza się Nowa Świadomość więc

Poczujcie błękitno -turkusowy rytm wody w waszych sercach, moje dzieci ziemi wam pomogą, otwórzcie swoje serca.

Kamienie czekają by zaśpiewać z Wami pieśń o życiu, o rytmie tworzenia życia.


Anilalah


środa, 5 grudnia 2012

Medytacja Wzniesienia na 12.12.12 oraz 21.12.2012

W ostatnich tygodniach roku 2012 nasza ukochana planeta oraz jej krystaliczny rdzeń, wymagają Naszej szczególnej uwagi – Ziemia potrzebuje połączyć się z Nami, a my z Ziemią.

 Prosimy (Plejadianie), abyście praktykowali tę medytację, w której połączenie się z Krystalicznym Rdzeniem i aktywowanie go poprzedzają waszą pomoc dla Gai poprzez wysyłanie Jej Światła i uzdrawiających wibracji poprzez drugi, trzeci i czwarty wymiar.  Uzdrowienie tych trzech wymiarów wspomoże portal, który jest aktualnie w procesie tworzenia, łącząc sam Krystaliczny Rdzeń waszej planety z piątym wymiarem i wymiarami wyższymi.  Pomoże to w procesie porodu, który ma teraz miejsce.

Plejadiańska Medytacja Wzniesienia na 12.12.12

Zamknijcie oczy, drodzy Świetlni Ludzie Gai. Uśmiechnijcie się w głębi siebie, wchodząc w ten wewnętrzny świat Światła i nieskończoną przestrzeń, która tam istnieje.  Otwórzcie teraz wasze serca, najdrożsi, aktywując krystaliczny kanał prany, który przechodzi przez wasze 12 czakr i wprawcie wasz kanał prany w ruch wirowy, wiodący wzwyż wprost do Wielkiego Centralnego Słońca oraz w dół do Krystalicznego Rdzenia Wielkiej Matki.  Wizualizujcie złoto-białe Światło płynące w górę i w dół, aktywujące wasze Centrum Jedynego Serca. Czujecie to złoto-białe Światło, energię Miłości Źródła nadchodzącą z góry oraz energię Gai płynącą z dołu, aktywującą wasze Jedyne Serce i łączącą was ze świadomością Jedynego Serca wszystkich innych istot żyjących teraz na planecie Ziemi.  Rozpoznajcie, że Jedyne Serce jest przebudzone tylko u tych, którzy są w Boskiej Służbie na rzecz Gai i zamieszkującego Ją gatunku ludzkiego.
Plejadańskie Rady Światła prowadzą was w wizualizacji, która pozwoli zamanifestować się wybranej przez was dla Ziemi rzeczywistości.  Wspólnie uzdrawiamy teraz drugi, trzeci i czwarty wymiar waszej rzeczywistości!  Wizualizujcie, że wasza piękna niebiesko-zielona planeta obraca  się tuż przed wami, tak jak gdybyście byli w stanie objąć Ją jak wielką kulę pomiędzy swymi rękami.  Dostrójcie się do Krystalicznego Rdzenia głęboko w centrum waszej planety i złóżcie przy sercu swe dłonie w geście Namaste, gdy z Miłością Jej się kłaniacie.  Wyślijcie teraz swoją Miłość głęboko do serca Gai, rozpoznając ten wielki kryształ jako źródło wszelkiego życia wewnątrz i na Jej powierzchni.
Kiedy wlewacie swą Miłość do Krystalicznego Rdzenia poproście Go, aby wysłał swoje potężne Światło poprzez drugo-wymiarową rzeczywistość wewnętrznej Ziemi.  Wizualizujcie eksplozję uzdrawiającego Światła, wytryskującego z kryształu i przenikającego królestwo minerałów Ziemi, jej pola elektromagnetyczne, strumienie lawy i drogocenną glebę waszej planety. Wizualizujcie teraz Wewnętrzną Ziemię wypełnioną Światłem emanującym z centralnego kryształu.  Oczyszczenie to jest również wyczuwane przez mieszkańców Miast Światła wewnątrz Gai.  Czują oni miłość was wszystkich, którzy jednoczycie się poprzez Jedyne Serce, energetyzując centralny kryształ po to, by uzdrowić wszystkie wymiary Waszej planety.
Rozluźnijcie wasze ręce kładąc je na udach lub kolanach, i skoncentrujcie się teraz na trzecim wymiarze, tworząc obraz Światła biegnącego z krystalicznego serca Gai i unoszącego się ponad powierzchnię Ziemi, w świat, który zamieszkujecie.  Poczujcie jak potężne fale Światła wypływające z Krystalicznego Rdzenia uzdrawiają wody Gai – rzeki, jeziora i oceany.  Wizualizujcie strumienie Światła przenikające pustynie, góry i równiny, przechodzące przez powietrze i atmosferę waszego świata.  Poczujcie Światło Krystalicznego Rdzenia rozpalone przez Miłość waszego Jedynego Serca, które przynosi teraz uzdrowienie roślinności, zwierzętom i ludziom Gai.
W końcu umieśćcie swoją uwagę poza waszym fizycznym światem, w niewidzialnym czwartym wymiarze – wymiarze kolektywnej świadomości i nieświadomości, wymiarze form myślowych wszystkich istot Ziemi.  Wizualizujcie Światło z Krystalicznego Rdzenia rozpuszczające formy myślowe Epoki Ryb – transmutujące wszystkie formy myślowe zrodzone w polaryzacji, które prowadziły do świadomości rozdzielenia  i bezsilności.  Kiedy ta świadomość starego świata rozpuszcza się, formy myślowe jedności, pokoju, nadziei i miłości rozkwitają w Nowym Świecie!  Utrzymujcie teraz tę wizję w waszym Jedynym Sercu, wizję rzeczywistości na Ziemi, w której wszyscy żyją w pokoju; wszyscy znają Światło, i wszyscy wiedzą z absolutną jasnością, że wszyscy jesteśmy Jednym!
Poprzez ten proces 3 kroków, w którym uzdrawiacie drugi, trzeci i czwarty wymiar, tworzycie portal do piątego wymiaru Chrystusowej Świadomości!  Poprzez wasze zjednoczone w Jedności Serca, sprawiacie, że Zjednoczona Świadomość dostępna jest dla wszystkich ludzi i istot na Ziemi!
I tak właśnie jest.
Jesteśmy z Wami, kiedy wykonujecie tę medytację jako wprowadzenie do portalu 12.12.12 oraz Zimowego Przesilenia 2012 na Gai.  Namaste.
Przekazała Solara-An
http://www.solara.org.uk/meditation.aspx?element=382
Zródło:http://krystal28.wordpress.com/2012/12/05/plejadanska-medytacja-wzniesienia-na-121212/

 

niedziela, 15 lipca 2012

Medytacja uzdrawiania EGO


Ego jest produktem, częścią składową naszych istnień.  Jest zaprogramowane w strukturze eterycznej ludzkich ciał jako zarządca emocji. To ono dostarcza przez całe nasze ziemskie życie emocjonalnych poletek doświadczalnych, bez niego dusza nie porafiła by się rozwijać i prawidłowo wykonywać zadań, które sobie wcześniej dla tej inkarnacji wybrała.
Fakt, że ludzkie Ego zostało wypaczone i totalnie zdominowało życie jest niezaprzeczalny. Dlatego nadrzędnym celem ludzkości będzie w pierwszej fazie przekierowanie tej energii na jej pierwotną częstotliwość. Dlaczego? Energie Ego są tak samo ważne jak energie Miłości. Nasza dusza jest czystą Miłością. Nie posiada żadnych instrumentów obronnych. Jeżeli ta energia będzie osłabiana, nie będzie podtrzymywana odpowiednim natężeniem fal, to zostanie zdominowana innymi energiami. Wiemy już, że życiodajna energia napędowa u człowieka i u wszystkich innych produktów zmaterializowanego i niematerialnego świata znajduje się wewnątrz torusa, nieustannie napędzanego pod wpływem fal elektromagnetycznych. Jednak jego „pokarmem” sa te fale energii, które znajdują się w bezpośrednim zasięgu. U ludzi są to w większości wypadków przez wieki wypaczane energie Ego. Wyobraźmy sobie, że te energie kumulują się jak wielkie chmury, tworzące się najpierw wokół jednostek, w ich środowisku, potem rozciągalą się na aglomeracje, obejmują państwa, kontynenty, w końcu planety i galaktyki. Ale może być też odwrotnie. Może energie Ego są w centrum tej kosmicznej energii? Może jest to inteligencja kosmosu, inteligencja życia? Otrzymaliśmy ją przed eonami lat wraz z naszymi narodzinami. Energię Ego i energię Miłości. Razem, nierozłączne jak Yin i Yang. Piękne energie.  Obie zespolone w JEDNOSCI jak dwa bliźniacze płomienie. Wtedy energia Ego była szlachetnym partnerem naszej Duszy. Tak została zakodowana. Jeśli się ten schemat dobrze pozna i rozszyfruje, można go zmienić. Tylko w ten sposób.
Wiele źródeł informacji zaleca tzw. „poskromienie” Ego. Ale nie tędy droga.  To nie samo Ego zniekształciło i wypaczyło nasz świat. Jeśli uda nam się przywrócić jego pierwotną funkcję współtowarzysza, doradcy, obrońcy i managera naszej Duszy – czyli jej równorzędnego partnera, co uzdrowi i od nowa pokaże SENS ISTNIENIA, to osiągniemy nową (pierwotną) jakość życia. Zycia bez strachu, który zostanie całkowicie wyeliminowany.
Bo życie jest cudowną grą. Może nią być, zawsze było tak programowane. Ta świadomość otwiera portal wieczystej radości....


Medytacja: 

Znajdujemy się na piaszczystej plaży, w pięknej zatoczce. Z jednej strony otacza nas dorodny las, z drugiej strony turkusowe morze. Pięknie tu, nasza dusza raduje się jak zawsze. Ale coś zakłóca nasz spokój..... Widzimy małe dwuletnie dziecko, które biegnie w stronę lasu... To nasze EGO. Ono nie usiedzi w spokoju, delektując się pięknem otoczenia. Szybko podnosimy się z piasku i biegniemy w jego stronę. Zaczynamy się niepokoić. Dziecko znika w lesie. Ogarnia nas strach.... Wtedy się nagle zatrzymujemy. Prosimy naszego duchowego opiekuna o prowadzenie, o bezpieczeństwo i wyciszenie. Decydujemy sie ponownie usiąść na piasku i zaufać sobie i naszemu Ego. Naszym celem jest równowaga i harmonia. Radość i spokój. Zaufanie i stan błogości. Kreatywność i cudowna życiodajna energia. Tylko to. Akceptujemy siebie takimi, jacy jesteśmy. Tkwimy w tym stanie świadomości przez jakiś czas. Po chwili czujemy malą rączkę na naszym ramieniu. To Ego, ono wróciło! Szczęśliwi przytulamy małe dzieciątko do nas i dziękujemy mu za powrót. Już wiemy, że się o nic nie musimy bać. Nasze Ego będzie nas jeszcze niejednokrotnie konfrontować z sytuacjami, w których wcześniej reagowaliśmy lękiem i wieloma innymi negatywnymi reakcjami. Zycie w dualności dobiegło w nas do końca. Zbalansowaliśmy dualność. Wyzerowaliśmy się. Teraz rozpoczynamy nowy, harmonijny etap współistnienia w JEDNOSCI ze wszystkim i we wszystkim. Uszczęśliwieni dziękujemy naszemu duchowemu opiekunowi za opieką. Ciągle jeszcze przytulając Ego widzimy, jak się ono dematerializuje i cudownie łączy w eterze z naszą duszą.  Wysyłamy im przez jakiś czas światełko miłości i powoli zakańczamy medytację.  

sobota, 23 czerwca 2012

MOJA DUSZA - Nowy Blog Ani Slusarskiej

Z radoscia przekazuje linka na nowy Blog Ani Slusarskiej - wspanialej Swietlistej Istoty, Aniola, ktora poznalam i zaprzyjaznilam sie w Grupie Transformacja Swiadomosci na Facebooku. Serdecznie zapraszam w swiat przeslan, malarstwa i filmow Ani, prezentujacych przepiekny rozwoj Duszy i Swiadomosci.  


Oto jedno z przesłan Ani Slusarskiej, otrzymane w medytacji z grupą Transformacja Świadomości

Dla grupy Transformacja Świadomości - Gaja

Witajcie moje dzieci.

Patrzę na Was i moje serce się raduje, jak to serce matki. Pojawiliście się wszyscy jeszcze tak nieśmiało, niepewnie w tej grupie. A teraz proszę, co się dzieje. Zgrana paczka cudownych przyjaciół. Tryska z Was taka radość, że wprost trudno to opisać. Lejecie miód na moje serce. Właśnie Wasza radość, Wasze poczucie humoru, miłość, wzajemne wsparcie i zrozumienie dla siebie nawzajem tak cieszą moje serce. Wystarczyło, że spotkaliście się tutaj, usiedliście razem w kręgu i momentalnie wytworzyła się niesamowita wprost energia miłości, która wprost z mojego serca, w którym teraz jesteście wystrzeliła w górę i rozprzestrzeniła się na cały świat. To takie proste, co robicie. Jesteście po prostu grupą ludzi, która doskonale czuje się w swoim towarzystwie, śmieje się, bawi i to wystarczy. To tworzy cudowną wprost energię, która jak w opowiadaniu Miry rozprzestrzenia się na cały świat. Tą energią zarażacie innych. I to jest Wasze zadanie. Macie po prostu świetnie się bawić będąc ze sobą, będąc samym, będąc na łonie natury. Radość jest cudownym nośnikiem pięknych, uzdrawiających energii. Śmiejcie się, żartujcie, bawcie, tańczcie. Tym moje serce raduje się najmocniej. Widać wyraźnie, co ta radość z Wami wyczynia. Jaka niesamowita eksplozja twórczości przejawia się przez każdego z Was. Każdy z Was daje cząstkę siebie, dzieli się tą cząstką i zobaczcie, co otrzymuje w zamian. Czy widzicie, jak wiele otrzymujecie w zamian ? I to jest właśnie piękne. Nie trzymaj tego dla siebie. Podziel się, a zostaniesz obficie nagrodzony. Nagrodą dla Was są zachwyty pozostałych, za to czym się podzieliłeś. To mobilizuje i zachęca do dawania coraz więcej i więcej. To z kolei pobudza coraz mocniej Waszą Duszę do wyrażania Waszego piękna, Boga w Was. Jesteście wszyscy BOGAMI, wiecie o tym doskonale. Pozwólcie sobie na to, uwierzcie w to, a będziecie NIM już na zawsze.

Wasza kochająca Matka – Gaja.

Adres Bloga Ani: http://ankas72.blogspot.de

Gaia

czwartek, 24 maja 2012

Uzdrowienie Wewnętrznego Dziecka


Każdy z nas ma w sobie swoje wewnętrzne dziecko,  rozumiane jako synonim naszego dzieciństwa, emocji, szczerości wobec siebie i dziecięcej otwartości. Mądre, wrażliwe, emocjonalne, rozbawione dziecko, ktore pragnie nawiązania z nami stałego kontaktu . Dziecko jest tą cząstką osobowości, która jest najbliżej naszej esencji duchowej. Jest aktywatorem naszej kreatywnosci, kluczem do otwartości i łatwości nawiązwania kontaktów międzyludzkich. Zamknięte w nas, opuszczone, nie pozwala nam rozwinąć przysłowiowych skrzydeł. Praca z naszym dzieckiem jest jednocześnie pomocą w fazie podwyższania naszych wibracji i przygotowywania się do naszego wzniesienia.

Medytacja 

Znajdujemy się nad jeziorem, blisko wykonanego z drewna placu zabaw. Są tam huśtawki, karuzela, drabinki do wspinania. Siadamy na kocykach lub  bezpośrednio na trawce  i nawiązujemy kontakt z wewnętrznym dzieckiem mieszkającym w każdym z nas. Dziecko mieści się w splocie słonecznym. Nawiązujemy z nim kontakt, pytamy, jak ma na imię, ile ma lat. Możemy zapytać, jak się czuje, słuchamy uważnie. Pytamy, czy w jakiś sposób je ranimy, a jeżeli tak, to w jaki. Pytamy, czego potrzebuje nasze dziecko od nas, jakiej energii. Dziecko poprzez swoją spontaniczność i uczucia łączy nas z duszą. Dostrzegamy, że nasze dziecko trzyma w łapkach prezent dla nas. Jest to jakiś przedmiot będący symbolem energii, która jest nam potrzebna. Potem widzimy, że dziecko kładzie rączkę na swoim sercu, z którego w magiczny sposób wyrasta kwiatek. Symbolizuje on piękno i unikalną energię naszej duszy. Przyjmujemy te dary i wsłuchujemy się w płynącą od nich wiadomość. Zwracamy uwagę na kolor kwiatka i to, jak wygląda. Czy jest zdrowy, czy zwiędnięty. Jeżeli coś kwiatkowi dolega "leczymy go" w sposób, którego potrzebuje. Widzimy, jak kwiatek wraca do zdrowia. Podziwiamy i doceniamy mądrość naszego dziecięcego aspektu. Możemy obiecać naszemu dziecku, że zawsze będziemy lojalni w stosunku do niego, będziemy o nim pamiętać i zawsze łagodnie i z miłością traktować samych siebie, bo cokolwiek czynimy sobie, czynimy tak naprawdę mieszkającej w nas małej istotce, spragnionej miłości i ciepła. Obiecajmy sobie, że będziemy samych siebie traktować empatycznie i z miłością, bez oceny i krytyki. Dziecko w nas potrzebuje czułości i uwagi. Na sam koniec możemy wyobrazić sobie, że mamy z tyłu skrzydła, które są piękne i tak wielkie, że otulają nasze wewnętrzne dziecko, zapewniając mu ochronę, ciepło i wsparcie. Żegnamy się z dzieckiem, obiecując, że będziemy zawsze w kontakcie ze swoimi uczuciami i emocjami, bo tą drogą porozumiewa się z nami Dusza.

poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Medytacja z delfinami 22.04.2012

Po kolejnych przypadkach masowej smierci delfinow na wybrzezach Peru, Grupa Transformacja Swiadomości  powtórzyla medytacje z delfinami, proszac je o wyjawienie przyczyny tych tragicznych zajsc. Oto niektore przeslania.


Wojtek Tomasz
Bardzo silnie odebrałem tę wizualizację. Czułem ucisk w sercu, ciepło w całym ciele... Cuuuudownie było się spotkać z naszymi braćmi i siostrami z oceanów... Śmiałem się w głos! Miałem poczucie, że przybyłem do nich zbyt późno, ale usłyszałem, że jestem jednym z nich - mam delfina w sercu i że nie ma takiej możliwości, że coś jest za późno. Delfiny bardzo cieszyły się na spotkanie ze mną. Później już była zabawa, wspólne pływanie, zanurzanie się, dotykanie delfiniej skóry, po prostu niebiańsko! Cała grupa była tak pochłonięta, że każdy rozmawiał ze "swoim" delfinem. Mieliśmy bardzo wysokie wibracje. Wsłuchując się w delfinią energię odebrałem peruwiańskie wydarzenia jako swego rodzaju protest przeciwko temu, co się dzieje. Ale co ciekawe, delfiny nie odczuwały cierpienia fizycznego, miały pełną świadomośc tego, co się dzieje. Opowiadały o HAARPIE, zanieczyszczeniach i wszystkim tym, co im po prostu nie pozwala żyć. Ich świat jest tak tajemniczy, inteligentny, przebogaty... Pełen magii! Energię "zdrowia" wysłałem i odbierałem. Dziękuję Wam bardzo! Cudowne wsparcie. Na zakończenie wziąłem 4 głębokie oddechy i wypowiedziałem głośno słowa, które przyszły od wyższego ja, ale ich kompletnie nie pamiętam. Było to wsparcie dla delfinów, poczucie, że jesteśmy wszyscy razem. To było dominujące - MY I DELFINY TO JEDNO. Musimy dbać o siebie nazwajem. To, czego delfiny potrzebowały, to zrozumienia przez ludzi, że wszyscy jesteśmy jednością. Potrzebowały też połączenia ich serc i naszych serc, co stało się podczas wizualizacji - wszyscy tego dokonali. Dziękuję raz jeszcze wszystkim za to spotkanie. Było tak lekko, jak tylko lekko może być z delfinami... To trzeba powtórzyć :)

Ania Slusarska:
Spytałam: Czemu odchodzicie Kochane Delfiny?
Odchodzimy, bo nasz czas się kończy, byłyśmy tu żeby was wspierać, podnosić wibracje Ziemi, ale teraz nasza misja dobiega już końca. Sami świetnie dajecie sobie radę. Naszym celem było uczyć was radości, miłości. Ludzie otwierają się coraz bardziej. Po prostu pomału ustępujemy pola waszemu mistrzostwu. Nasza rola tu na Ziemi kończy się. Spełniliśmy swoją misję, wracamy na naszą planetę, na Syriusza. Tam jest nasz Dom. Cudownie było pracować z Wami, mimo ze wielu naszych braci musiało zginąć. Wiedzieliśmy jednak o tym i godziliśmy się na to. To był nasz wybór. Z dumą spełnialiśmy swoją misję. Byliśmy waszymi Nauczycielami, ale i od Was wiele się nauczyliśmy. Naszą główną energią jest Radość, Wy pokazaliście nam energię Miłości i Wdzięczności. Czuliśmy ją bardzo wyraźnie i za to Wam dziękujemy. Wspaniale było dzielić z Wami ten Dom.
Spytałam jeszcze o to, że przecież miały być naszymi Duchowymi Opiekunami ?
Odpowiedziały mi: To się nie zmieni, zawsze energetycznie będziemy przy was. Jeśli tylko przywołacie nas w myślach, my tam będziemy. Nie będzie nas tylko w formie fizycznej. Po prostu zmieniamy wibracje, to wszystko. Przechodzimy do sfery niewidocznej dla waszych fizycznych zmysłów, ale wkrótce to się zmieni i znowu spotkamy się na planie energetycznym.

Krysia Bychowska
Bylismy na pieknej plazy ( 12 osob zobaczylam ) czekajac na delfiny polaczylismy sie rekoma w kolo...przyplynely pelne radosci i harmonii...do kazdego z nas jeden, przywitaly sie z nami dotykajac pyszczkami trzeciego oka, potem wspolne plywanie. Poprosilam ich Ducha o odpowiedz : to jest ich zadanie na teraz. Masowa smierc zwraca uwage ludzkosci. Wielu ludzi otwiera sie na taki "krzyk", one zostawiaja tu na ziemi swoje "skafandry" i wedruja do innej przestrzeni. Te, ktore sie z nami bawily, to nasze opiekuncze delfiny.

Ania Bogusz-Dobrowolska
Na plaży było nas około 20 osób. Siedzieliśmy na piasku a potem jednocześnie poszliśmy do delfinów, które dopłynęły prawie do samego brzegu.
Po zabawie z „moim” delfinem dołączył się do niego jego brat. Podzieliłam się z nimi swoimi uczuciami bólu i współczucia z powodu ich masowego umierania na wybrzeżach oceanu.
Oto ich odpowiedź: To, co Cię tak boli i smuci jest naturalnym skutkiem zmiany w układzie linii promieniowania magnetycznego Ziemi. Nasze systemy lokacyjne rozregulowują się i zamiast płynąć w zamierzonym kierunku, wpływamy na brzeg i na plażę, skąd nie możemy już wrócić, więc umieramy... Jesteśmy wdzięczni tym dobrym ludziom, którzy pomagali naszym braciom i siostrom powrócić do wody, ale i tak wiele z nas oddało życie i zrobi to jeszcze...
- Ale dlaczego? Czy nie można zrobić nic, by Wam pomóc? Jesteście tacy nam bliscy, tacy cudowni...
- Zrozum, że my wiedzieliśmy o tym, co będzie się działo i zaakceptowaliśmy te fakty, zgodziliśmy się na naszą śmierć, wybraliśmy ten rodzaj odejścia...
- Ale my, ludzie, liczyliśmy na to, że spotkamy się po Wzniesieniu, że poznamy się lepiej, zbliżymy się do siebie...
- Spotkamy się na pewno i bardzo wiele przed nami pięknych, radosnych, wspólnie spędzonych chwil. Życie trwa nadal, ta śmierć będzie chwilką, narodzimy się wkrótce ponownie.
- Zresztą śmierć, którą ponosimy na brzegach waszych oceanów coś znaczy.
- ?!
- Pragniemy przez to zwrócić uwagę ludzi, którzy są sceptyczni, na to, że na Ziemi i z Ziemią rzeczywiście się coś dzieje...
- Dziękuję wam za Wasze poświęcenie.
- Nie musisz dziękować, z radością oddajemy nasze chwilowe ciała.
- Cieszymy się waszą miłością do nas i odwzajemniamy ją z głębi serc.
Pytanie do Nadduszy delfinów:
- Witaj, .... czy chciałbyś mi coś powiedzieć?
- Namaste! Mam ogromny szacunek dla was i wzrusza mnie wasze zaangażowanie w niesienie Światła na Ziemi. Piękni jesteście w tym i mocni. Jesteśmy po tej samej stronie i wspomagamy Was. Niedługo spotkamy się w zupełnie odmiennych warunkach a szczęście będzie tryskać. Namaste!
Pożegnałam się z Nadduszą i delfinami i poszłam na bok, by zapisać przebieg rozmowy...

Sonia Zofia Albright
Najpierw zobaczyłam światło w kolorze jasnego fioletu które od środka rozchodziło się jak fala na wodzie gdy wczuci się kamyk, a zaraz ze środka następna fala o kolorze (chyba) indygo i kolejna różowa i po niej złota. Póżniej te światła/kolory przechodziły jeden w drugi. Poczułam obecność delfinów i Was, poczułam ruch wody, falowanie. Woda była wokół mniei czułam się w niej jak ryba. Czułam się lekka i zwinna tak jak delfiny. Wypełniała mnie wielka radość i miłość do wszystkiego. Następnie pojawiły się myśli/słowa (przekazy?) od delfinów. One są istotami duchowymi z innych wymiarów. Są takim jakby "pogotowiem ratunkowym". Wcielają się wszędzie tam gdzie jest potrzebna pomoc, zwłaszcza są specjalistami od równoważenia energii (?), przywracania równowagi (?). Działają na różnych poziomach. Te które odchodzą wypełniły już swoją misję i ich odchodzenie jest zgodne z ich wolą. Nie cierpią podczas odchodzenia, ponieważ opuszczają ciała zanim ciało umrze. Niektóre z nich powracają do nas ale już w ciele ludzkim, bo wówczas ich pomoc będzie bardziej skuteczna. Ich dramatyczne odchodzenie ma na celu budzić ludzkość, budzić serca, uczyć empatii, uświadamiać czym jest zło, pobudzać do działania, otwierać na miłość. Dowiedziałam się, że wszystko jest w porządku, że wszystko przebiega zgodnie z planem, że kochają nas i dziękują za wsóldziałanie.


poniedziałek, 2 kwietnia 2012

Dzieci Gaji (2)

Medytacja Grupy Transformacja Swiadomości  w dniu 1.04.2012

Miejsce: Jaskinia
Temat: Wysyłanie Matce Ziemi energii Miłości i odbiór przesłania Gaji

Oto przesłanie, otrzymane przez Anię Bogusz-Dobrowolską:


Siedzieliśmy w kręgu, gdy nagle rozległ się głos: głęboki, niski, mocny: Witam Was, moje drogie dzieci. Jestem bardzo szczęśliwa, widząc Was tutaj tak licznie zgromadzonych. To dzięki Wam, dzięki Waszej pracy i Waszemu poświęceniu moje serce bije teraz równo i mocno, jak kiedyś. Kocham Was bardzo i kocham wszystkie moje dzieci. Kiedyś człowiek był niewinny jak dziecko, ciesząc się zielenią, czystością wód i powietrza, oddychając w jednym rytmie ze mną. Nasłuchiwał bicia mojego serca. Potem stało się tak, że zaczął rozdzierać moje łono, wyciągać z moich kości wszystko to, co mógł spożytkować w swojej chciwości i domniemanych potrzebach. Zabrudził i splugawił moją szatę. Aż przyszły dni, by dopełniły się Prawa Odwieczne, najwyższe Prawa, dzięki którym znowu bedzie Człowiekowi przywrócony stan niewinności i boskości a moja szta rozbłyśnie tysiącami odcieni Światła. To Wy jesteście cennymi diamentami w mojej koronie. Znam Waszą pracę, znam Wasze poświęcenie. To Wy rozpalacie płomień, który spopieli brud tego świata. Spełniają się Teraz Prawa Najwyższe, w myśl kórych dopełni się Rozwój. Chcę Wam powiedzieć, że macie wielu sprzymierzeńców: nad Ziemią, na Ziemi oraz pod nią. Coś Wam pokażę: Przeniosła nas do świata Agarthian.

Oświetlało go wewnętrzne słońce. Szło się długimi, przestronnymi korytarzami, potem były ogromne sale ze lśniącymi, gładkimi ścianami, a potem most nad przestrzniami: łąki, pola, lasy, budowle jak pałace, wszystko tak piekne i kolorowe. Ludzie jak bogowie, piekni, wysocy, bardzo godni. Otrzymałam przekaz, że są w pogotowiu, chronią nas i pojawią się niebawem na powierzchni...

 Potem znowu siedzieliśmy w kręgu, a Matka była naprzeciw nas, uśmiechając się macierzyńskim uśmiechem dumnej i szczęśliwej Mamy...

Dzieci Gaji (1)

Medytacja Grupy Transformacja Swiadomości  w dniu 1.04.2012

Miejsce: Jaskinia
Temat: Wysyłanie matce Ziemi energii Miłości i odbiór przesłania Gaji.

Oto przesłanie, otrzymane przez Anię Slusarską:

Witajcie moje dzieci.

Patrzę na Was i moje serce się raduje, jak to serce matki. Pojawiliście się wszyscy jeszcze tak nieśmiało, niepewnie w tej grupie. A teraz proszę, co się dzieje. Zgrana paczka cudownych przyjaciół. Tryska z Was taka radość, że wprost trudno to opisać. Lejecie miód na moje serce. Właśnie Wasza radość, Wasze poczucie humoru, miłość, wzajemne wsparcie i zrozumienie dla siebie nawzajem tak cieszą moje serce. Wystarczyło, że spotkaliście się tutaj, usiedliście razem w kręgu i momentalnie wytworzyła się niesamowita wprost energia miłości, która wprost z mojego serca, w którym teraz jesteście wystrzeliła w górę i rozprzestrzeniła się na cały świat. To takie proste, co robicie. Jesteście po prostu grupą ludzi, która doskonale czuje się w swoim towarzystwie, śmieje się, bawi i to wystarczy. To tworzy cudowną wprost energię, która jak w opowiadaniu Miry rozprzestrzenia się na cały świat. Tą energią zarażacie innych. I to jest Wasze zadanie. Macie po prostu świetnie się bawić będąc ze sobą, będąc samym, będąc na łonie natury. Radość jest cudownym nośnikiem pięknych, uzdrawiających energii. Śmiejcie się, żartujcie, bawcie, tańczcie. Tym moje serce raduje się najmocniej. Widać wyraźnie, co ta radość z Wami wyczynia. Jaka niesamowita eksplozja twórczości przejawia się przez każdego z Was. Każdy z Was daje cząstkę siebie, dzieli się tą cząstką i zobaczcie, co otrzymuje w zamian. Czy widzicie, jak wiele otrzymujecie w zamian ? I to jest właśnie piękne. Nie trzymaj tego dla siebie. Podziel się, a zostaniesz obficie nagrodzony. Nagrodą dla Was są zachwyty pozostałych, za to czym się podzieliłeś. To mobilizuje i zachęca do dawania coraz więcej i więcej. To z kolei pobudza coraz mocniej Waszą Duszę do wyrażania Waszego piękna, Boga w Was. Jesteście wszyscy BOGAMI, wiecie o tym doskonale. Pozwólcie sobie na to, uwierzcie w to, a będziecie NIM już na zawsze.
Wasza kochająca Matka – Gaja.