Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Afirmacje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Afirmacje. Pokaż wszystkie posty
piątek, 30 listopada 2012
środa, 31 października 2012
poniedziałek, 29 października 2012
niedziela, 23 września 2012
JAM JEST WOLNOŚCIĄ, KTÓRĄ PRZYWRACAM TOBIE I SOBIE!
Nasze więzy rodzinne
sięgają daleko poza granice tego życia. Schodzimy do ziemskiej egzystencji z czwartego wymiaru, czyli Nirwany, by znaleźć
się w grupach rodzinnych, społecznych, by zaistnieć wzajemnie w swoim życiu dla
przeżywania doświadczeń i zdobywania płynącej z nich nauki. Znamy się od eonów,
zamieniamy się rolami, odgrywając po raz n-ty różnorodne spektakle życia. Czasem
są to tragedie, czasem komedie, a bywa i tak, że zdarzy się czasem jakiś wodewil
dla chwil odetchnienia. Nasze związki
rodzinne stanowią jedno z największych wyzwań naszych inkarnacji. To, że są one
szkołą życia, jest oczywiste. To właśnie rodzina (lub jej brak) wyznacza kurs
naszego życia a wśród członków naszej ziemskiej rodziny otrzymujemy pierwszą sposobność,
by wyrównywać wzajemnie nasze długi karmiczne, obdarzać się miłością, wiedzą,
siłą, a także - rozwiązywać umowy i związki, które już dłużej nie służą naszemu
rozwojowi. Wszyscy znamy z
własnego doświadczenia „toksyczne związki”. Można by długo wyliczać, na czym
polega ich szkodliwość dla naszych dusz, ale nie o to chodzi.
W czasach
Transformacji proces oczyszczenia przebiega na wszystkich poziomach: fizycznym,
psychicznym i duchowym. Oczyszczamy nasze
ciała z toksyn i złogów oraz chorób, psychikę z traumatycznych wspomnień,
urazów i nałogów, co wywiera dobroczynny wpływ na wszystkie nasze ciała subtelne. Bardzo często jest
jednak tak, że nadal pozostają pewne problemy nierozwiązane: związki, w których
tkwimy, chociaż istnieją one tylko formalnie, a które są udręką dla obu stron - cierpieniem
tym większym, że są one kopią wzorca, który podąża za nami już od
dzieciństwa. Żona, która wyszła „za swojego ojca”, czyli
ciągnie za sobą w swoim własnym związku los swojej udręczonej przez niego matki. Mąż, który ożenił się,
jak mniemał, z posłuszną wielbicielką swojej matki i na wszelkie sposoby
demonstruje jej swoje niezadowolenie z tego, że tak nie jest. Małżonkowie połączeni już tylko mieszkaniem i wspólnie pobranym kredytem. I częsty wariant: trzydziestoletni syn na garnuszku mamy i taty, niezdolny do
podjęcia życia dojrzałego mężczyzny.
Te oraz podobne
przykłady to pułapki energetyczne i jeśli się z nich nie wyzwolimy, nie zaznamy
radości, która płynie z samodzielnego życia, swobodnie podejmowanych decyzji,
odpowiedzialności za siebie i prawa wyboru – słowem: wolności!
Oto medytacja, która
pomoże nam uzdrowić lub rozwiązać związki, które nam już nie służą:
JAM JEST WOLNOŚCIĄ, KTÓRĄ PRZYWRACAM TOBIE I SOBIE !
Zrelaksuj ciało i umysł
na ulubiony przez Ciebie sposób. Możesz poprosić
swojego Anioła Opiekuńczego lub Wyższą Jaźń albo Opiekuna Duchowego, aby Ci asystowali.
Jesteś na brzegu morza.
Woda jest spokojna, a dzień słoneczny, ciepły i pogodny. Stoisz na żółtym piasku plaży i
patrzysz na fale spokojnie obmywające brzeg. Odwracasz się bokiem do
morza i idziesz przed siebie w dal. Prosisz w myśli, by towarzyszyła Ci osoba, w
związku z którą doznajesz cierpienia, a przypuszczasz, że z nią jest podobnie.
Po kilku chwilach możesz poczuć przy sobie obecność tej osoby. Może to być żona/mąż,
ojciec/matka, syn/córka, ktoś z dalszej rodziny, ktoś z nieformalnego,
przedłużającego się związku.
Kiedy wiesz już, z kim
rozmawiasz, zwróć się do tej osoby:
Witaj, cieszę się, że
Cię widzę. Dzisiejszy dzień może być dla nas dniem uwolnienia i radości. Oboje
możemy dzisiaj odzyskać swoją wolność i rozwiązać węzły, które nas połączyły. Przywołałem/am
Cię po to, by podziękować Ci za Twój udział w moim życiu. Jestem Ci bardzo
wdzięczny/a za wszystkie lekcje, jakie od Ciebie otrzymałem/am, chociaż były
one dla mnie (bardzo) trudne.
Dzisiaj, kiedy wiem, że
Ty jesteś innym Mną, przebaczam Ci wszystko, co mnie raniło w Twoim
postępowaniu wobec mnie.
Przebaczam sobie swój
żal, złość i chęć odwetu.
Dziękuje Ci i kocham
Cię.
A teraz mówię do Ciebie:
Jeśli jest to zgodne z Wyższymi Prawami Wszechświata, odejdź teraz ku swemu Dobru.
JAM JEST WOLNOŚCIĄ, KTÓRĄ PRZYWRACAM TOBIE I SOBIE!
Zobacz, jak ta osoba uśmiecha
się na pożegnanie, odwraca się i odchodzi w dal.
Jeśli chcesz, możesz
przywoływać następne osoby.
(Jeśli medytacja jest dobrze przeprowadzona i wasza umowa karmiczna ma
prawo wygasnąć – w Twoim życiu powinny zajść w pokojowy sposób zmiany, których
pragniesz.)
Pamiętajmy
o tym, że w okresie przygotowań do przejścia międzywymiarowego nasze
intencje i życzenia mają większą moc spełnienia się. Z tego powodu
rytuał ten należy wykonywać po GŁĘBOKIM NAMYŚLE ZE SKUPIENIEM NA
CZAKRZE SERCA, czy rzeczywiście uzasadnione jest nasze pragnienie
rozwiązania związku/związków. Wykonujmy go w duchu Miłości i
zrozumienia.
Jeśli zaś mamy trudności
(obiekcje) co do słuszności naszej decyzji zakończenia związku, zawsze
możemy zwrócić się o pomoc do Niebiańskich Pomocników, deklarując swoją
gotowość na przyjęcie najlepszego z możliwych rozwiązań, jakie ma dla
nas Wszechświat.
Wówczas pomocna jest afirmacja: Jam jest zmianą, której pragnę.
wtorek, 24 lipca 2012
niedziela, 4 marca 2012
Subskrybuj:
Posty (Atom)


